Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026 | Lublin | bilety na eBilet.pl

Niemce: Śmierdzi nie do wytrzymania

Prosimy o wiatr - mówią mieszkańcy Woli Niemieckiej. Bo jak wieje - da się wytrzymać. Jak wiatru nie ma - trzeba zatykać nosy.
- Okna tutaj otworzyć się nie da - mówią zgodnie mieszkańcy Woli w gminie Niemce. Wszystko przez to, że na jedną z działek pod samym lasem trafił osad ze zbiorników z oczyszczalni ścieków w Niemcach. Dopóki było zimno, nikt problemu \"nie czuł”. Ale wystarczyło kilka ciepłych dni i sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Smród spod lasu zaczął docierać do okolicznych domów. - Najgorzej jest wieczorami. W nocy w ogóle nie ma możliwości otwarcia okna, bo wtedy nie da się wytrzymać - opowiada Dariusz Grzelak, mieszkaniec Woli Niemieckiej - podobnie jest w bezwietrzne dni. Jak wieje wiatr, jakoś dajemy radę. Wojciech Domownik, jeden z gminnych radnych skierował do urzędników kilka pism z prośbą o wyjaśnienie sprawy. Pod jednym z nich podpisało się 80 mieszkańców nie tylko Woli Niemieckiej, ale i Zalesia, do którego także dolatuje smród. - Urząd nam odpowiedział, że osad jest bezpieczny dla środowiska, i że spełnia wszelkie normy. Mimo, to zażądaliśmy zaprzestania wywożenia odpadów - mówi radny Domownik - Ale na niewiele się to zdało, bo wprawdzie nikt już niczego nie przywozi, ale smród pozostał. O \"śmierdzący problem” zapytaliśmy władze gminy Niemce. - Mamy badania, z których wynika, że te odpady nie stwarzają zagrożenia dla środowiska - powiedział Jarosław Królik, zastępca wójta gminy Niemce i odesłał do Wiesława Zembrzyckiego, dyrektora Zakładu Gospodarki Komunalnej w Niemcach. - Robimy, co możemy - mówi dyrektor Zembrzycki. Tłumaczy, że problemu nie byłoby, gdyby nie fatalna pogoda. Bo na osad według planów niemal od razu miała zostać nawieziona spora warstwa ziemi, wszystko miało zostać przeorane i zasypane. Ale ciężki sprzęt nie mógł przejechać po podmokłym terenie. - Cała sytuacja nie wynika z naszej złej woli. Przeszkodził nam deszcz. Teraz staramy się to wszystko nadrobić, zwozimy ziemię, chcemy załatwić to jak najszybciej. Postaramy się zakończyć sprawę w ciągu najbliższych dni. Na pewno też nie będą tam już wywożone żadne osady - zapewnia dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama