Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Krasienin: Nie chcemy tu ginąć!

Ponad 500 osób podpisało się dziś pod petycją do marszałka województwa, żeby zmusił drogowców do poprawy bezpieczeństwa na skrzyżowaniu Krasieninie.
Dotąd Krzysztofa Grabczuka podwładni nie zrobili nic. Do podpisania się pod petycją zachęcał od rana z ambony ks. Jan Kalinowski, proboszcz miejscowej parafii. - Trzeba podjąć działania, żeby skrzyżowanie było bezpieczniejsze - apelował. - Rozwiązaniem byłoby umieszczenie na jezdni tzw. garbów, które zmuszałyby kierowców do zdjęcia nogi z gazu. Mieliby czas, żeby się rozejrzeć i zastosować do znaków. Kierowcy, którzy przejeżdżają przez skrzyżowanie w Krasieninie, nagminnie nie zatrzymują się przed znakiem STOP. Wymuszają pierwszeństwo. W ten sposób dochodzi do kolizji i wypadków. Przed ponad tygodniem renault zderzył się z ciężarówką, która staranowała jeszcze dwa samochody i uszkodziła budynki sklepu i banku. Jedna osoba zginęła, trzy zostały ranne. Ofiar mogłoby być znacznie więcej, bo skrzyżowanie znajduje się w centralnym punkcie miejscowości, tuż przy kościele i szkole. Po serii wypadków drogowcy z Zarządu Dróg Wojewódzkich w Lublinie doszli do wniosku, że wystarczy tylko odnowić pasy na jezdni. Farba wytrzymała dwa dni. - W piątek spadł deszcz i zmył pasy - mówi Marta Mańkowska, która po mszy zbierała podpisy pod petycją do marszałka, m.in. od mieszkańców, którzy sami byli ofiarami wypadków na feralnym skrzyżowaniu. - Przed dwoma laty jechałam z Jastkowa do Niemiec - wspomina Bogumiła Podkościelna. - Miałam pierwszeństwo przejazdu. Na skrzyżowaniu w mój samochód uderzył mikrobus. Ściął cały przód mojego auta, a potem staranował płot. Cud, że przeżyłam i nikomu nic się nie stało. W tym tygodniu petycja mieszkańców trafi do marszałka Krzysztofa Grabczuka. Od Sejmiku Województwa zależy, czy przeznaczy pieniądze na rzeczywistą poprawę bezpieczeństwa na skrzyżowaniu - budowę ronda.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama