Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Władza zarobi więcej

Fala podwyżek płac przechodzi przez Lubelszczyznę. Tyle że puchną portfele władzy: wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.
Podwyżkę dla prezydenta Zamościa Marcina Zamoyskiego radni przegłosowali w poniedziałek. Do tej pory inkasował miesięcznie 10,9 tys. zł. Radni uznali, że to stanowczo za mało i podwyższyli mu zarobki o prawie 1,3 tys. zł. Prezydent będzie zarabiał więcej, bo zmieniły się przepisy o wynagrodzeniach samorządowców. Ale nie tylko dlatego. - Zdobywa pieniądze unijne, miasto dostaje prestiżowe nagrody, a starówka pięknieje - wylicza zasługi Zamoyskiego Jan Matwiejczuk, przewodniczący Rady Miasta, który złożył wniosek o podwyżkę. W Ratuszu podkreślają, że Zamoyskiemu nie jest lekko. - W innych miastach prezydent ma dwóch zastępców. A u nas jest tylko jeden - tłumaczy Iwonna Stopczyńska, wiceprezydent Zamościa. - Ludzie zarabiają po 700 zł na rękę, a renciści jeszcze mniej - złości się 65-letni emeryt z Zamościa. - A prezydenta mamy coraz bogatszego. Cieszę się, że nieźle rządzi. Ale to jego obowiązek! Prezydent Zamościa otrzymał dużą podwyżkę, ale nie przebił burmistrza Opola Lubelskiego. Dariusz Wróbel (PO) dostał 2 tys. zł więcej. Zarabia teraz ponad 11 tys. zł. - Uregulowaliśmy sprawę wynagrodzenia, bo było dotychczas najniższe z możliwych - tłumaczy nam Jan Goldman, przewodniczący opolskiej rady. Maksymalną dopuszczalną prawem podwyżkę dostał Piotr Czubiński, burmistrz Kraśnika z PO. Radni dołożyli mu do pensji 1,9 tys. zł. Teraz co miesiąc będzie kosztował podatników 12 300 zł. Argument: rajcy wysoko cenią pracę burmistrza, no i zmieniły się stawki. Tylko 3 zł mniej niż przewiduje maksymalnie ustawa dostał Janusz Grobel, prezydent Puław. Co miesiąc na jego konto wpłynie 12 362 zł. - Jest dobrym prezydentem, więc powinien dostać podwyżkę. Ale chodzi o kwestię pewnej przyzwoitości. Są prezydenci większych miast, którzy tyle nie zarabiają - komentował radny Michał Sadura. Daleko nie trzeba szukać. Agata Fisz (SLD), prezydent Chełma, otrzymała podwyżkę w marcu. - Pani prezydent zarabiała 8,7 tys. zł, a teraz ma 10,1 tys. zł brutto. Mieści się w przepisowych widełkach, więc nie ma potrzeby kolejnej podwyżki - mówi rzecznik Urzędu Miasta w Chełmie Teresa Wolik-Dubaj. Podwyżki nie dostanie prezydent Lublina, Adam Wasilewski (PO). - Nic mi nie wiadomo, żeby uchwała w tej sprawie miała zapaść - stwierdza Piotr Dreher, przewodniczący Rady Miasta. Wasilewski zarabia 11,7 tys. zł. Reporterzy Dziennika Wschodniego

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama