Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Palikot nie chce diet, ale je dostaje

Janusz Palikot powtarzał: Nie biorę pieniędzy za bycie posłem. Tymczasem okazuje się, że na jego konto trafiały poselskie diety.
Posłowie dostają 9892 zł uposażenia (rodzaj pensji) oraz 2473 zł diety na działalność w terenie. - Nie biorę uposażenia, jednak okazało się, że na moje konto trafiały diety - mówi Palikot. Wpłat nie zauważył, a dowiedział się o nich po tym, jak Kancelaria Sejmu kazała mu uzupełnić oświadczenie majątkowe za 2007 rok. Zabrakło w nich właśnie diet. W sumie uzbierało się ich 29 tys. zł. W środę Palikot skoryguje oświadczenie. - Dowiedziałem się, że nie mogę odmówić przyjęcia diety. To kolejny absurd - ocenia Palikot. Dodaje, że pieniądze, i to w większej kwocie, przekaże na cele charytatywne. - Zrzeczenie się poselskiej diety byłoby czymś nowym - mówi Agnieszka Wierzbicka z biura prasowego Kancelarii Sejmu. I dodaje: Jeśli poseł Palikot chce, żebyśmy nie przelewali mu diety na konto, powinien zwrócić się z taką prośbą do Kancelarii Sejmu. Ocenią ja prawnicy. - Przygotujemy takie pismo - zapowiada Piotr Sawicki, dyrektor biura parlamentarnego Janusza Palikota. Szef lubelskiej PO to jeden z najbogatszych parlamentarzystów. W ubiegłym roku miał m.in. 629 tys. zł dochodu ze sprzedaży papierów wartościowych, 400 tys. zł i 110 tys. euro oszczędności, 3 mln akcji spółki Żołądkowa SA, samolot Cessna oraz meble i obrazy warte 2,5 mln zł. Ma spore zobowiązania: w sumie 14,1 mln zł i 2,5 mln euro. (rp)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama