Reklama
Zapłacą za utrzymanie cmentarza?
Chodel. Każda rodzina, która ma grób bliskich na cmentarzu parafialnym, musiałaby płacić złotówkę miesięcznie.
- 15.07.2008 20:43
Z tych pieniędzy ksiądz opłacałby m.in. wywóz śmieci z nekropolii. - Przecież dajemy na tacę - bronią się mieszkańcy.
- Proboszcz chce, żeby płacili nie tylko mieszkańcy, ale też ludzie z całej Polski, których bliscy spoczywają na cmentarzu w Chodlu. To co zbierze, ma przeznaczyć na wywóz śmieci. Ludzie boją się zaprotestować, powiedzieć, że mają inne zdanie - narzeka pani Krystyna z niewielkiej wsi w gminie Chodel. I dodaje, że wykupiła grób na 20 lat, więc nie zamierza płacić podwójnie.
- To nie jest duża suma i każdy mógłby zapłacić dla świętego spokoju. Ale jak? Do ręki proboszczowi? Bo przecież do banku nie pójdę, żeby wydać jeszcze na opłaty manipulacyjne - mówi pan Janusz z Chodla.
Proboszcz rozkłada ręce. - Na razie rzuciłem hasło, ale zanim pomysł uda się wprowadzić w życie, miną co najmniej dwa lata. Wcześniej trzeba to ogłosić nie tylko w naszej parafii, ale też w innych. Ludzie, którzy mają groby bliskich na naszym cmentarzu, mieszkają w całej Polsce - wyjaśnia ks. Ryszard Sowa, proboszcz parafii pw. św. Trójcy i Narodzenia NMP.
Księdzu nie chodzi jedynie o wywóz śmieci, które wierni zostawiają na terenie cmentarza, ale również o uporządkowanie spraw własnościowych grobów znajdujących się na jego terenie.
- Miejsc na cmentarzu starczy najwyżej na 40 lat, a potem będzie problem. A przecież są takie groby, których nikt już nie odwiedza. Dlatego roztropność nakazuje zrobić porządek i wprowadzić ten symboliczny podatek, dzięki któremu to się wyjaśni - mówi ks. Sowa.
Wykupienie grobu na 20 lat kosztuje 100 zł. - Ludzie, oczywiście, się dziwią, po co księdzu pieniądze. Ale jak płacą po kilka tysięcy za miejsce na cmentarzu komunalnym, to nic nie mówią - macha ręką ks. Sowa. - Złotówka to przecież symboliczna opłata. Ale każdy grosz swoje robi. Oczywiście, jak ktoś przyjeżdża ze Szczecina rzadko, to będzie mógł od razu opłacić grób na kilka lat.
Proboszcz dodaje, że chętnie przekazałby cmentarz pod zarząd gminnej gospodarki komunalnej. - Niechby go wzięli, dbali o porządek, a ja bym miał problem z głowy - kwituje.
Reklama













Komentarze