Reklama
Byliśmy hojni jak nigdy
Cztery razy więcej mieszkańców Lubelszczyzny podzieliło się 1 proc. swoich podatków z organizacjami pożytku publicznego.
- 22.07.2008 10:39
W ten sposób podarowaliśmy trzy razy więcej pieniędzy niż przed rokiem.
- W tym roku padł rekord! Myślę, że poskutkowały ułatwienia, jakie po raz pierwszy zastosowaliśmy. Podatnik musiał jedynie wskazać nazwę obdarowanej organizacji, a resztę załatwiały już urzędy skarbowe - mówi Marta Szpakowska, rzecznik Izby Skarbowej w Lublinie.
W całym województwie lubelskim ponad 163 tys. podatników odpisało 1 proc. podatku. Dało to w sumie 10,458 mln zł. Z końcem lipca upływa termin przekazywania pieniędzy wskazanym organizacjom.
Najczęściej podatnicy wybierali Lubelskie Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia w Lublinie, Lubelskie Towarzystwo Przyjaciół Chorych-Hospicjum Dobrego Samarytanina w Lublinie oraz Dzieło Pomocy Świętego Ojca Pio w Krakowie.
- Do poniedziałku na naszym koncie znalazło się już ponad 2,9 mln zł. Ludzie z całej Polski zechcieli nas wesprzeć. Dziękujemy im z całego serca! - cieszy się ojciec Filip Buczyński z Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia w Lublinie. - Ta kwota jest oszałamiająca, ale potrzebujemy drugie tyle, żeby spłacić nasze zobowiązania.
W Lubartowie z 1 procenta już dziś cieszą się w Hospicjum Świętej Anny i Stowarzyszeniu Pomocy Dzieciom \"Niech się serce obudzi”.
- Pieniądze cały czas wpływają. Dla nas jednak ważniejsze jest, mimo że jesteśmy organizacją lokalną, to, że ludzie chcą nam pomóc i dostrzegają, że robimy coś ważnego. To dodaje otuchy i jest piękne. Za to serce podziękujemy sercem i obiecujemy, że nikogo nie zostawimy bez pomocy - zapewnia Justyna Wereszczyńska ze Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom w Lubartowie, które wspiera maluchy zmagające się z nieuleczalnymi chorobami.
- Czekamy na te pieniądze jak na zbawienie. Nadal borykamy się z kłopotami finansowymi, a pacjentów nie ubywa. Przez ponad pół roku naszej działalności objęliśmy opieką około 200 osób - mówi Jan Czekierda, prezes Hospicjum św. Anny w Lubartowie.
Reklama













Komentarze