Reklama
Sędziowie wycenią śmierć
Ból po stracie najbliższych zostanie przeliczony na pieniądze. Sądy mogą decydować o przyznaniu zadośćuczynienia za krzywdy moralne.
- 03.08.2008 18:55
Pieniądze dostaną rodziny ofiar śmiertelnych wypadków czy błędów lekarskich.
Rodzina motocyklisty z Chodla, śmiertelnie postrzelonego przez policjanta, pozwała Komendę Wojewódzką o odszkodowanie za straty materialne. Dowodzą w pozwie, że z powodu śmierci syna pogorszyła się ich sytuacja materialna. Na to samo powołują się w setkach spraw członkowie rodzin ofiar śmiertelnych wypadków samochodowych, którzy wystąpili przeciw towarzystwom ubezpieczeniowym.
Od dziś prawo pozwala na znacznie więcej. Najbliżsi zmarłych mogą wystąpić o zadośćuczynienie za ból i cierpienie, których doświadczyli w wyniku tragedii. Płacić mają winni śmierci, np. szpitale, zarządcy dróg lub - w ich imieniu - firmy ubezpieczeniowe. Najwięcej roszczeń będzie dotyczyło wypadków drogowych.
W sądach z dnia na dzień zalewu takich spraw nie będzie. Nowe prawo nie działa wstecz.
- Z roszczeniami można wystąpić w związku ze zdarzeniami, do których doszło po wejściu nowych przepisów w życie, a więc od tego poniedziałku - mówi Alicja Zych, przewodnicząca I wydziału cywilnego Sądu Okręgowego w Lublinie. - Dziś nawet w przybliżeniu trudno powiedzieć, jak wysokie będą kwoty zasądzane z tego tytułu.
Nietrudno przewidzieć, że pierwsze pozwy o zadośćuczynienia mogą wpłynąć już w najbliższych tygodniach. Na lubelskich drogach niemal codziennie dochodzi do śmiertelnych wypadków. Na wyroki trzeba będzie poczekać co najmniej kilkanaście miesięcy. Potem sprawy trafią do sądów wyższej instancji. Dopiero ich orzeczenia pokażą, jak wysokie będą odszkodowania. Mówi się nawet o setkach tysięcy złotych.
Do tej pory zadośćuczynienie za krzywdy moralne i cierpienie przysługiwało tylko tym, którzy przeżyli.
- Rozpatrywałem sprawę wypadku samochodowego spowodowanego przez pijanego kierowcę. Byli ranni i zabity - mówi jeden z sędziów. - Mogłem przyznać zadośćuczynienie rannym, a zrozpaczonej rodzinie zmarłego już nie. To nie było sprawiedliwe.
Reklama













Komentarze