Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Czy ze stawu w Ogrodzie Saskim ucieka woda? Nadal nie wiadomo

Już we wtorek miało być wiadomo, czy powiodła się naprawa dolnego stawu w Ogrodzie Saskim. Ale taki test może zacząć się dopiero w środę. Okazało się, że potrzebne są kolejne uszczelnienia.
Czy ze stawu w Ogrodzie Saskim ucieka woda? Nadal nie wiadomo
To, że dolny staw przecieka wyszło na jaw wiosną. Wcześniejsze testy nie wykazały żadnych przecieków. Wykonawca prac dostał czas na naprawy do 11 lipca, ale okazało się, ze sytuacja jest poważniejsza. Na dnie stawu w kilku miejscach było rozłożyć specjalną matę, a ubytki zalepić betonem.

Naprawy odbywały się w ramach gwarancji na zakończoną jesienią przebudowę Ogrodu Saskiego. Tydzień temu wykonawca zameldował urzędnikom, że usterki zostały usunięte. W zeszły czwartek zaczęło się napełnianie wodą górnego stawu. Urzędnicy nie zdecydowali się od razu napełniać dolnej niecki. Tłumaczyli, że chcą mieć pewność, że betonowe uszczelnienia są wystarczająco wytrzymałe.

Wyniki wszystkich prób miały być ogłoszone we wtorek. Ale tak się nie stało. Dlaczego? Wykonawca nadal naprawia staw. W środę zakończone mają być prace przy uszczelnianiu ścianek tzw. mnicha, czyli budowli zamykającej odpływ wody z dolnego oczka. - Jest to spust wody, włączenie pompy i odpływ - wyjaśnia Beata Krzyżanowska, rzecznik Ratusza.- Prace doszczelniające ściany mnicha nie były uwzględnione w pierwotnej dokumentacji. Ze względu na zaobserwowane zawilgocenie ściany firma zdecydowała się dla bezpieczeństwa podjąć dodatkowe prace - informuje Krzyżanowska. I zapowiada, że jeśli pogoda pozwoli, to w środę woda ma być wpuszczona do dolnego stawu. Sprawdzanie jego szczelności powinno potrwać dobę.

Po 24 h miejscy urzędnicy, którzy zlecali przebudowę Ogrodu Saskiego, mają komisyjnie sprawdzić, czy wody nie ubyło. W przypadku kolejnych przecieków Ratusz będzie mieć dwa rozwiązania: albo żądać kolejnych poprawek, albo domagać się budowy dolnego oczka od podstaw.

To nie jedyne problemy z Ogrodem Saskim. W pobliżu strumienia łączącego oba stawy zauważono, że zapada się asfalt jednej z alejek. Kłopoty są też z przeciekającym zadaszeniem sceny w muszli koncertowej, które nie było jednak objęte zakończonymi w zeszłym roku pracami. Jak dotąd z powodu przecieku odwołany został tylko jeden występ.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama