Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie dowiózł rodziny na lotnisko

Dziś po godzinie 10 w Sielcach na trasie Lublin - Warszawa, na łuku drogi kierowca BMW zjechał do rowu i uderzył w drzewo. Był pijany.
Do wypadku doszło dzisiaj przed południem. Mariusz J. odwoził na lotnisko rodzinę, która wracała do Hiszpanii. - Na łuku drogi auto wypadło z trasy i uderzyło w przydrożne drzewo - mówi Janusz Wojtowicz, rzecznik KWP w Lublinie. - BMW zostało tak mocno rozbite, że strażacy musieli odcinać dach aby uwolnić jadące w nim osoby. Do szpitala trafiła czwórka pasażerów - dwóch dorosłych i dwójka dzieci w wieku 11 i 12 lat. W ciężkim stanie jest 35-letnia matka dzieci. Czwarty z pasażerów po opatrzeniu wrócił do domu. Kierowca samochodu wyszedł z wypadku bez szwanku. Miał 0,6 promila. Alkohol został mu w organizmie z sobotniej imprezy. Kierowca trafił do izby zatrzymań. Usłyszy zarzut spowodowania wypadku po pijanemu. er

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama