Reklama
Świdnicki suseł będzie miał na imię Śmigiełko
Nasi czytelnicy stanęli na wysokości zadania i wymyślili imię dla świdnickiego gryzonia.
- 27.08.2008 14:46
Zwycięzca dostanie obraz przedstawiający... rodzinę susłów perełkowanych.
Jeszcze kilka lat temu na trawiastym lotnisku w Świdniku mieszkała ich 12 tysięczna kolonia. W tym roku naukowcy doliczyli się jedynie 1000 susłów. I choć dziś trudniej niż kiedyś spotkać susła na lotnisku, to na dobre zagościł on w życiu Świdnika.
Zwierzątko \"wylądowało” w miejskim informatorze, na planach miasta, tablicach informacyjnych, gadżetach promocyjnych, a nawet w książeczce dla dzieci. - Tyle, że nasza promocyjna maskotka wciąż nie ma imienia - martwił się Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika.
Przyszliśmy z pomocą świdniczanom i zaprosiliśmy naszych Czytelników do konkursu \"Nazwij susła z lotniska”. W ciągu miesiąca wpłynęło do naszej redakcji kilkaset propozycji z całego regionu.
\"Sokolik”, \"Lotuś”, \"Nielot”, \"Pilocik”, \"Suslot”, \"Ikarek”, \"Spadochroniarz”, \"Lotniczek”, \"Radarek”, \"Perlik”, \"Świrek”, \"Susłolotek”, czy \"Fatałaszek” to tylko niektóre z nich.
- Mieliśmy twardy orzech do zgryzienia, bo każda propozycja była w jakiś sposób oryginalna i godna uwagi - mówi Piotr Jankowski, odpowiedzialny za promocję w Urzędzie Miasta w Świdniku.
- Dlatego zrobiliśmy plebiscyt wśród naszych urzędników. I okazało się, że każdemu podoba się inne imię! Ale Avik, Lotuś i Sułek powtarzały się najczęściej. I te propozycje postanowiliśmy wyróżnić.
W kapitule konkursowej zasiadał burmistrz Świdnika, władze Fundacji Ochrony Susła Perełkowanego i redaktor naczelny Dziennika Wschodniego. - Moim typem był \"Lotuś” - zdradza burmistrz Jakson. - Tak przyjemnie brzmi i miło się kojarzy.
Władze fundacji \"obstawiały” zaś \"Aerosusa”. Ostatecznie, po burzliwych dyskusjach, kapituła zdecydowała się zmodyfikować jedną z propozycji przysłanych do naszej redakcji i \"Śmigiełek” przerodził się w \"Susła Śmigiełko”
- Suseł Śmigiełko? Pięknie! To brzmi jak imię i nazwisko - skomentował nasz redakcyjny kolega.
Zwycięzcą został Tadeusz Krawczyk z Kodnia. W nagrodę otrzyma obraz świdnickiego malarza Zbigniewa Nowaka \"Rodzina susła perełkowanego” i komplet stalowych spinek do koszuli w kształcie samolotów.
- Nasz suseł już nie jest bezimienny - mówi z dumą Jankowski. - Teraz gdy będziemy wykorzystywać go jako maskotkę promocyjną, to zawsze jako \"Susła Śmigiełko”. Kojarzy się z lotniczym charakterem naszego miasta, pasuje do graficznego wizerunku, który stworzyliśmy i brzmi mile dla ucha. To idealny wybór.
Reklama













Komentarze