Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zmiana warty na lubelskich uczelniach

Politechnika Lubelska, Uniwersytet Przyrodniczy i Uniwersytet Marii Curie Skłodowskiej będą miały nowych szefów.
Od pierwszego dnia miałem świadomość, że to potrwa maksymalnie dwie kadencje. I bardzo dobrze, że to tylko dwie kadencje - mówi prof. Józef Kuczmaszewski, ustępujący rektor Politechniki Lubelskiej. - Zmiana władz jest dla uczelni szansą na nowe otwarcie. Dlatego dobrze, że co kilka lat przychodzi nowy rektor - tłumaczy prof. Kuczmaszewski, przez sześć ostatnich lat szef największej uczelni technicznej po tej stronie Wisły. Teraz zastąpi go jeden z jego dotychczasowych zastępców: prof. Marek Opielak. Uroczyste przekazanie insygniów rektorskich w piątek. Ale odchodzący rektor zorganizował w sali Senatu PL uroczyste pożegnanie już w środę. - Na początku pierwszej kadencji zaprosiłem do tej sali grupę młodych ludzi, po kilku z każdego wydziału. Powiedziałem im, że idą niepowtarzalne czasy, ogromna szansa dla uczelni. Albo ją wykorzystamy, albo zmarnujemy - wspomina Kuczmaszewski. - Dziś mogę powiedzieć, że wykorzystaliśmy. Projekty sypią się jeden za drugim: termomodernizacja budynków, odnowione wnętrza, park, sprzęt kupiony za kilka milionów zł, granty na badania - wylicza. W czasie ostatnich sześciu lat politechnika dwukrotnie zwiększyła nakłady na naukę: z 7 do ponad 13 mln zł, przy praktycznie nie rosnących dotacjach rządowych. Powstał nowy wydział, ruszyły nowe kierunki i specjalności, przybyło pracowników naukowych. - Rzeczywiście zmiany widać gołym okiem - przyznaje Marcin Stachowiak, jeden ze studentów PL. - Choćby po tym, że mamy najładniejsze miasteczko akademickie w Lublinie. Uniwersytet Przyrodniczy (do niedawna Akademia Rolnicza) w ostatnich latach też odnawiał miasteczko. Ale i budował nowe budynki: najnowocześniejsze w Lublinie Centrum Kongresowe, Centrum Rekreacyjno-Sportowe, Wiwarium do badania zwierząt. - Odchodzę z poczuciem dobrze wykonanego obowiązku - mówi prof. Zdzisław Targoński, który szefował uczelnią przez ostatnie sześć lat. Zastąpi go zastąpi prof. Marian Wesołowski, rektor Akademii Rolniczej w latach 1996-2002. - Teraz czas na porządki w gabinecie i ostatnie decyzje. Insygnia przekażę następcy jutro - zapowiada. - Od przyszłego tygodnia stanę się wolnym człowiekiem. Rektor odpowiada przecież za całą uczelnię. A to przecież ogromny organizm: tysiące pracowników i studentów - podkreśla Targoński. We wrześniu obaj odchodzący rektorzy jadą na wakacje. - Razem z żonami wybieramy się do Izraela - zdradza rektor UP. A od października zajmą się nauką. Onaj kierują katedrami na swoich uczelniach. Podobnie, jak prof. Wiesław Kamiński, odchodzący rektor Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. W ostatnich wyborach władz uczelni przegrał walkę o drugą kadencję z dziekanem Wydziału Chemii prof. Andrzejem Dąbrowskim. I to on od poniedziałku będzie rządził największą uczelnią w regionie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama