Reklama
Flaszka to łapówka, czy nie?
Lubelska prokuratura uważa, że przyjęcie butelki alkoholu przez lekarza od wdzięcznego pacjenta to przestępstwo. Sąd ma inne zdanie.
- 27.08.2008 19:32
Prokuratura nie zgadza się z Sądem Rejonowym w Lublinie, który wręczenie takiego prezentu uznał za powszechnie przyjęty zwyczaj. Teraz spór rozstrzygnie Sąd Okręgowy w Lublinie.
Prokuratura wysłała właśnie do sądu wyższej instancji odwołanie od wyroku skazującego Dariusza S., urologa ze szpitala przy ul. Jaczewskiego w Lublinie.
Sprawa miała niecodzienny przebieg, bo lekarz padł ofiarą prowokacji. Jak ustalił Sąd Rejonowy, adwokat skłócony z doktorem wysłał do niego pacjenta z łapówką tylko po to, żeby go skompromitować. Lekarz pieniądze przyjął, za co sąd skazał go na dziewięć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu.
Uniewinnił go z zarzutu przyjęcia od innych pacjentów dwóch butelek alkoholu wartych po kilkadziesiąt złotych. Uznał, że był to przejaw zakorzenionego w polskiej tradycji zwyczaju obdarowywania drobnym upominkiem lekarza za pomyślne leczenie.
Innego zdania jest prokuratura, która zakwestionowała uniewinnienie. Uważa, że butelka alkoholu symbolicznym upominkiem nie jest. Nie zgadza się też z sądem, który przyjęcie 100 zł od kolejnego pacjenta uznał za przypadek mniejszej wagi.
- Pobieranie pieniędzy przez lekarza nawet w sporadycznych przypadkach podważa zasadę bezpłatności służby zdrowia - napisała w odwołaniu do Sądu Okręgowego prokurator Ewa Marczewska. (er)
Reklama
Komentarze