Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nowy zarzut dla kontrowersyjnego duchownego?

Prokuratura sprowadzi do Puław księdza Romana K. Duchowny stał na czele buntu byłych betanek. Teraz jest wikarym pod Wyszkowem.
O nominacji księdza Romana na wikarego parafii św. Rocha w Długosiodle (pow. wyszkowski) miejscowy tygodnik \"Wyszkowiak” napisał już w połowie lipca. I zaznaczył, że chodzi o księdza związanego ze sprawą byłych zakonnic z Kazimierza Dolnego. Informacje o jego nominacji łomżyńska kuria podała na swej stornie internetowej. W końcu w poniedziałek o nowym miejscu pobytu księdza poinformował TVN. To, co udało się dziennikarzom, od miesięcy nie udało się lubelskim prokuraturom. Nie zapytali o księdza władz kościelnych, nie poszukali go też w Internecie. W aktach sprawy nowy adres księdza pojawił się dopiero wczoraj. - Sprawdziliśmy adres podany w mediach - mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Ksiądz rzeczywiście tam mieszka. Zostaną z nim przeprowadzone czynności procesowe. Jakie? Tego rzecznik nie chce ujawnić. Wiadomo tylko że ksiądz ma się stawić w prokuraturze w Puławach. Prowadzi ona dochodzenie dotyczące bezprawnego zajmowania przez duchownego i byłe betanki klasztornego budynku. Rok temu - tuż po eksmisji - duchowny został zatrzymany i usłyszał wtedy zarzut naruszenia miru domowego, czyli przebywania w budynku bez zgody właściciela. Nieoficjalnie wiadomo, że wezwanie księdza do puławskiej prokuratury może dotyczyć jego zachowania podczas eksmisji. Roman K. był agresywny, policjanci zakuli go w kajdanki. A to może skończyć się kolejnym zarzutem: stawiania oporu policji bądź znieważenia funkcjonariuszy. Prokuratura nie chce ujawnić, kiedy ksiądz ma się stawić w Puławach, ani w jaki sposób zostanie sprowadzony. Wszystko wskazuje, że Roman K. będzie jedynie świadkiem w drugim śledztwie, prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Lublinie. 62 byłe betanki zeznały, że nie mają zastrzeżeń do tego, jak je traktował. Choć jedna opowiedziała o zachowaniach o podłożu seksualnym, ale nie złożyła wniosku o ściganie księdza. Roman K. kontakt z byłymi betankami nawiązał kilka lat temu. W 2006 r. zakonnik opuścił swą parafię w Lwówku Śląskim i zamieszkał w kazimierskim klasztorze. Dlaczego - pomimo związku z byłymi betankami skonfliktowanymi z Watykanem - został wikarym w Wyszkowie? - Nie komentujemy sprawy - stwierdził jedynie ks. Tadeusz Śliwowski, kanclerz łomżyńskiej kurii.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama