Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Protest przeciwko głupocie seriali

Rozmowa z Łukaszem Wittem-Michałowskim, dyrektorem Sceny Premier \"In Vitro” w Lublinie
- Po polsku znaczy to \"Basen bez wody”. Jedna z artystek wykonuje instalację obiektów, w których wykorzystuje bandaże i prezerwatywy po zmarłym na AIDS członku grupy. Zdobywa międzynarodową sławę i pieniądze. - Postanawia wykonać kolejną instalację, skacze do basenu bez wody. Ląduje pod respiratorem, zamienia się w roślinkę. Nikt nie wie, czy był to zamierzony efekt, czy wypadek przy pracy, bo nie ma z nią kontaktu. Członkowie grupy wpadają na pomysł, żeby robić jej zdjęcia w szpitalu. Po to, żeby udokumentować to, jak odchodzi. Zdobyć pieniądze i sławę. Wypłynąć na nieszczęściu. Ale ich koleżanka wybudzi się ze śpiączki i zażąda zwrotu zdjęć. - Na pewno nie po to, żeby skandalizować. Może to protest przeciwko \"głupocie” seriali i stylu życia. Chodzi o to, żeby wypakować z pazłotka prawdę o pierwiastkach zła, tkwiących w ludziach. - Mają za sobą życie, niczego nie muszą udawać. Celowo zaprosiłem czwórkę aktorów starszego pokolenia. Myślę, że to pogłębi przesłanie sztuki. Rozmawiał Waldemar Sulisz

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama