7-osobowa rodzina potrzebuje domu
Radość rodziny pana Jana i nasza okazała się przedwczesna. Wczoraj rodzice z piątką dzieci mieli się wprowadzić do wynajętego domu.
- 09.09.2008 20:33
Skończyło się jak wiele razy do tej pory. - Niestety, rano zadzwonił właściciel i powiedział, że jednak nam domu nie wynajmie - mówi pan Jan. - Tłumaczył coś pokrętnie.
Tymczasem jeszcze w poniedziałek wszystko wyglądało na załatwione. Mężczyzna był w Wierzbicy w powiecie chełmskim, gdzie znajduje się dom i umówił się z właścicielem.
- Zostałem znowu na lodzie - mówi. - Nie wiem, co teraz. Mamy się gdzie zatrzymać, ale tylko do soboty. Chyba będę zmuszony oddać dzieci do domu dziecka - mówi ze łzami w oczach.
Przypomnijmy. Pan Jan, razem z żoną i dziećmi od trzech tygodni tuła się po rodzinie i znajomych. Mieszkali w hoteliku przy dworcu PKS. Jedną noc rodzina musiała spędzić w autobusie, którym jeździ głowa rodziny.
Teraz rodzina mieszka u pana Krzysztofa z ulicy Siennej w Lublinie. - Mężczyzna nas przyjął za darmo - mówi. - Nam oddał duży pokój, a sam spał w kuchni. Chciałbym mu bardzo podziękować. Niestety, możemy u niego zostać tylko do soboty. Już teraz mi głupio że tak wyszło.
Reklama













Komentarze