Wtargnęli na posterunek, żeby odbić kolegę
Pięciu agresywnych mężczyzn chciało odbić z rąk funkcjonariuszy swojego kolegę, zatrzymanego za urwanie lusterka w samochodzie.
- 30.09.2008 09:52
Wszyscy wylądowali w policyjnym areszcie.
Do zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem w trakcie dożynek w Mełgwi. Policjanci zabezpieczający imprezę zobaczyli jak pijany mężczyzna, zataczając się, urwał lusterko w oplu zaparkowanym przy budynku Urzędu Gminy. Funkcjonariusze interweniowali, ale mężczyzna zaczął stawiać opór.
Z pomocą musiał przyjechać drugi policyjny patrol. Zatrzymany mieszkaniec Świdnika - Marcin A. zachowywał się bardzo agresywnie. Szarpał policjantów za ubranie, popychał i nie chciał wejść do radiowozu.
Po chwili na miejsce przyszli dwaj koledzy Marcina A. - Kazimierz K. i Stanisław W., którzy grożąc mundurowym próbowali odbić kompana. Również zaczęli się szarpać z policjantami.
Policjanci obezwładnili napastników odwieźli ich na posterunek policji w Mełgwi. Jednak i tam mężczyźni zachowywali się agresywnie.
Kilka minut później jeden z policjantów usłyszał hałas dobiegający zza drzwi posterunku. Kiedy wyszedł zobaczyć, co się dzieje, ujrzał kolejnego mężczyznę, 23-letniego Marcina W., który stwierdził, że jest adwokatem i przyszedł odebrać swojego brata Stanisława W. Odepchnął policjanta i zagroził pobiciem. Został obezwładniony.
Po 10 minutach na komendę przyszło kolejnych dwóch mężczyzn, którzy oświadczyli, że zamierzają odbić kolegów. Grozili policjantom pobiciem. Również oni dołączyli do swoich kolegów.
Cała szóstka została przewieziona do świdnickiej komendy i osadzona w policyjnym areszcie. Wszyscy byli pijani.
Zatrzymani są dobrze znani policjantom. Byli już karani za rozboje, bójki, kradzieże i posiadanie narkotyków. Część z nich ma wyroki w zawieszeniu.
Zostaną im przedstawione zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy.
(łm, policja)
Reklama













Komentarze