Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Na sporze lekarzy tracą pacjenci

Annopol. Już ponad rok trwa spór pomiędzy współwłaścicielami spółki \"Lekarz”, która obsługiwała pacjentów z całej gminy.
Lekarze pracują tylko do końca roku, bo spółka została rozwiązana. Co będzie dalej? Lekarze w Annopolu poróżnili się i rozwiązują spółkę. Każdy zamierza działać samodzielnie. Poszło o pieniądze. Choć oficjalnie do tego się nie przyznają. - Mieliśmy z kolegami inne wizje funkcjonowania, naszego rozwoju - mówi doktor Dariusz Chmiel. - To nie ja się obraziłem i wypowiedziałem udziały w spółce. Ale nie boję się działać samodzielnie, na zdrowych i równych zasadach - podkreśla doktor Andrzej Kowalik. Od lat ośrodek zdrowia w Annopolu znajduje się przy ulicy Leśnej. Budynek jest już kilkudziesięcioletni i przystosowany jedynie w niewielkim stopniu do prowadzenia usług medycznych. W praktyce niemożliwe tam jest funkcjonowanie więcej niż jednego podmiotu świadczącego usługi medyczne. Lekarze jednak chcą podzielić pomieszczenia pomiędzy siebie. Jednak każdy z nich chce wziąć te, które umożliwiają natychmiastowe podjęcie praktyki. - Każdy NZOZ musi mieć oddzielne wejście, najlepiej dla zdrowych i chorych, wyjście ewakuacyjne, pomieszczenie na rejestrację, gabinety zabiegowe i sanitariaty. Przewidywałem, że tak będzie, więc nie byłem za tym, żeby rozwiązywać spółkę. Żeby przystosować budynek potrzeba kilkuset tysięcy złotych - dodaje Andrzej Kowalik. A nieruchomość jest własnością samorządu, który nie ma w budżecie takich pieniędzy. Poza tym, na przystosowanie budynku zostały zaledwie trzy miesiące. - To jest bardzo trudny problem, rozmawialiśmy już kilkakrotnie i nie osiągnęliśmy porozumienia. Nie wiadomo, jak je osiągnąć, bo każdy lekarz stoi twardo przy swoim. Ale nie składamy broni - mówi burmistrz Wiesław Liwiński. Spór trwa, a pacjenci są coraz bardziej zdezorientowani. - Nie wiem, o co chodzi lekarzom. Ja tylko chcę wiedzieć, gdzie od stycznia przyszłego roku będę mogła udać się po niezbędną poradę - mówi Halina Kujawska z Opoki pod Annopolem. - Najważniejsze jest spełnienie wymogów sanitarnych wymaganych przez sanepid podkreśla - doktor Chmiel. Jednak bez porozumienia pomiędzy skłóconymi medykami również o to będzie ciężko. W najbliższym czasie samorządowcy mają zorganizować kolejne rozmowy o przyszłości służby zdrowia w Annopolu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama