Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Kłamał bo... bał się żony

Rokitno. Strach przed żoną bywa silniejszy niż przed odpowiedzialnością karną.
Doświadczył tego Artur S., 34-letni mieszkaniec Rokitna (pow. bialski). Kiedy w miniony weekend, nieco zmożony alkoholem, wrócił do domu, pożalił się swej połowicy, że w parku napadli go bandyci. I ograbili z dwóch telefonów komórkowych oraz portfela z dokumentami i kartami bankomatowymi. Pan Artur wycenił straty na 1650 zł. Żona niezwłocznie powiadomiła policję o przestępstwie. Kiedy pan domu wytrzeźwiał, potwierdził policjantom, że w parku Radziwiłłowskim w Białej Podlaskiej grubo po północy dwóch młodych mężczyzn, grożąc pobiciem, zażądało od niego pieniędzy. Sterroryzowany oddał im telefony i portfel. Policjanci sprawdzili jego wersję zdarzeń i szybko okazało się, że żadnego napadu nie było. - W rzeczywistości 34-latek przyjechał do Białej Podlaskiej, żeby się zabawić. Pił alkohol, a kiedy zabrakło mu pieniędzy, zastawił u właściciela hotelu dokumenty i telefony. Nazajutrz nie wiedział, jak wytłumaczyć się swojej żonie i na poczekaniu wymyślił historię o rozboju - mówi Cezary Grochowski, oficer prasowy bialskiej policji. Dziś mężczyzna przyznał się policjantom do kłamstwa. Za składanie fałszywych zeznań grozi mu do 3 lat więzienia. Nie licząc sankcji domowych. (pim)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama