Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Autystyczne dzieci dostały profesjonalną opiekę

W Białej Podlaskiej powstało drugie w Polsce przedszkole dla dzieci autystycznych.
Choć placówka działa dopiero od miesiąca, to już na swoim koncie ma pierwsze osiągnięcia. - Od kiedy mój syn Kacperek zaczął przychodzić do tego przedszkola, to coraz rzadziej płacze. Wcześniej chłopcy niezbyt dobrze siebie tolerowali, a teraz coraz lepiej się znoszą - mówi pani Małgorzata, której syn ma zajęcia terapeutyczne w nowym przedszkolu. Za chwilę panią Małgorzatą zajmie się Marta Sienkiewicz, która w sąsiednim pokoju zrobi jej masaż placów i ramion. Obok Anna Trochonowicz masuje panią Barbarę. - Mój Krzyś jest w starszej grupie. Syn stał się bardziej zaradny. Nie boi się innych ludzi. Jest bardziej radosny i emocjonalnie \"wyregulowany”. Znacznie lepiej też funkcjonuje w grupie. Kiedyś miał bardzo negatywne podejście do innych dzieci. Teraz to się zmienia - mówi pani Barbara. Do przedszkola chodzi też córka Katarzyny Fijałkowskiej. - Wcześniej uczęszczała do przedszkola integracyjnego. Teraz lepiej się uczy, ma więcej zajęć z terapeutami, a trzy razy w tygodniu organizowane są spotkania z rodzeństwem naszych dzieci - dodaje Katarzyna Fijałkowska. W jednej z sal trwają zajęcia z muzykoterapii, w innej Tomasz Sajko, terapeuta m.in. dogoterapii, prowadzi ćwiczenia z Kacperkiem. Chłopcy zafascynowani są mastifem tybetańskim Bafo. Olbrzymie psisko cierpliwie znosi zabawy. - Łączymy terapię z zabawą. Najpierw dzieci panicznie boją się podejść do psa. Nie chcą nawet go dotknąć i pogłaskać. Z czasem zaprzyjaźniają się. Dziś Krzyś spał przytulony do Bafo - mówi Sajko. Przedszkole Niepubliczne \"Wspólny Świat” przy ul. Pokoju prowadzi Stowarzyszenie Pomocy Młodzieży i Dzieciom Autystycznym. Prezes Anna Chwałek mówi, że przygotowania do otwarcia tej placówki trwały przez pięć miesięcy. - Już wtedy rodzice płacili po 130 zł miesięcznie. Pomagali też w remoncie dzierżawionego budynku. Niestety, nie udało się nam znaleźć sponsora. A kupiliśmy nawet konia do hipoterapii. Jego utrzymanie kosztuje ponad 350 zł miesięcznie. Pomaga nam w tym kółko jeździeckie w Rakowiskach - mówi Chwałek. Utworzenie przedszkola było możliwe dzięki przyznaniu 140 tys. zł dotacji z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich. Projekt napisała Ewa Chamicewicz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama