Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pożyczam ludziom na życie

Rozmowa dnia z Jarosławem Dudziakiem, właścicielem dwóch lombardów w Puławach
- Zwykli i przeciętni ludzie, którzy nie mają na życie i rachunki. - Przed Bożym Narodzeniem, Wielkanocą i tuż po powrocie z wakacji, kiedy trzeba dzieci wyszykować do szkoły. Sporo osób przychodzi także w okresie, kiedy skończą się sezonowe prace budowlane. Zarobić i dorobić nie ma gdzie, więc trzeba pożyczać w lombardzie. - Złoto, telefony komórkowe, artykuły gospodarstwa domowego, a nawet samochody…. - Lombard, to jedyna i szybka pożyczka nawet większej gotówki. W banku procedura zaciągnięcia kredytu wiąże się z mnóstwem dokumentów i zaświadczeń. U mnie wystarczy, że właściciel samochodu przedstawi odpowiednie dokumenty. Po ich sprawdzeniu i spisaniu umowy, dostanie gotówkę. - Ponad 80 procent klientów odbiera swoje rzeczy. Pozostali albo nie mają za co tego wykupić, albo zwyczajnie im się to nie opłaci. - Bardzo rzadko. Każdy, kto chce cokolwiek zostawić w lombardzie, musi przedstawić dowód tożsamości. Jego dane pozostają w mojej bazie danych na wiele lat. Rozmawiała Beata Kowalska

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama