Reklama
Pożyczam ludziom na życie
Rozmowa dnia z Jarosławem Dudziakiem, właścicielem dwóch lombardów w Puławach
- 12.10.2008 16:27
- Zwykli i przeciętni ludzie, którzy nie mają na życie
i rachunki.
- Przed Bożym Narodzeniem, Wielkanocą i tuż po powrocie z wakacji, kiedy trzeba dzieci wyszykować do szkoły. Sporo osób przychodzi także w okresie, kiedy skończą się sezonowe prace budowlane. Zarobić i dorobić nie ma gdzie, więc trzeba pożyczać w lombardzie.
- Złoto, telefony komórkowe, artykuły gospodarstwa domowego, a nawet samochody….
- Lombard, to jedyna i szybka pożyczka nawet większej gotówki. W banku procedura zaciągnięcia kredytu wiąże się z mnóstwem dokumentów i zaświadczeń. U mnie wystarczy, że właściciel samochodu przedstawi odpowiednie dokumenty. Po ich sprawdzeniu i spisaniu umowy, dostanie gotówkę.
- Ponad 80 procent klientów odbiera swoje rzeczy. Pozostali albo nie mają za co tego wykupić, albo zwyczajnie im się to nie opłaci.
- Bardzo rzadko. Każdy, kto chce cokolwiek zostawić w lombardzie, musi przedstawić dowód tożsamości. Jego dane pozostają w mojej bazie danych na wiele lat.
Rozmawiała Beata Kowalska
Data dodania:
12.10.2008 16:27
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze