Uważaj na swojego psa. Jeden nie miał szczęścia, co stało się z drugim?
Psa, który pływał na odciętej od lądu krze na Wiśle, próbowali uratować puławscy strażacy. Mimo kilku prób, w poniedziałek nie udało im się schwytać zwierzęcia. We wtorek nad ranem psa już na rzece nie było. – Mógł przeżyć, bo w nocy zamarzł odcinek rzeki prowadzący na brzeg – przypuszczają strażacy.
01.02.2017 09:28