Po latach wezmą się za ulicę Glogera
Na konsultacje projektu przyszłorocznego budżetu miasta przyszło tylko kilkoro mieszkańców miasta. Nie po to, by analizować zawiłości budżetowe, ale załatwić własne sprawy. Byli przygotowani i zdeterminowani.
Organizatorzy spotkania nie narzekali jednak na marną frekwencje, bo przed rokiem było gorzej: wówczas o budżecie chciała rozmawiać zaledwie jedna osoba. Ktoś żartobliwie obliczył, że frekwencja wzrosła o tysiąc procent.
29.12.2005 18:07