To nie profanacja, tylko porządki
Zdaniem naszego Czytelnika na kazimierskim cmentarzu doszło do profanacji. Na polecenie proboszcza Tomasza Lewniewskiego – twierdzi – zlikwidowane zostały groby księży z tutejszej parafii oraz zakonnika z klasztoru Franciszkanów, a w miejscu, w którym przez dziesiątki lat znajdowały się te mogiły, stanął jakiś murek. Szczególne oburzenie wzbudziło zlikwidowanie grobu
ks. Boratyńskiego, któremu rodzina wystawiła nagrobek z czarnego marmuru, z postacią Chrystusa.
24.02.2005 22:29