\"Idol” z krwią na rękach
Kiedy przez kilka godzin powtarzam scenę i wiem, że w następnej zginę,to jeszcze na ulicy trzęsą mi się ręce. Nie umiem się wyłączyć jak zawodowi aktorzy – mówi Krzysztof Zalewski, muzyk rodem z Lublina. Kiedyś wygrał \"Idola”, a teraz wcieli się w młodego partyzanta, który po wojnie poszedł do lasu walczyć z komunistami.
17.01.2010 18:47