Zwrócił uwagę kierowcy na niebezpieczną jazdę. W "nagrodę" usłyszał, że jego dom spłonie
64-latek wyszedł z mieszkania w Puławach, żeby zwrócić uwagę szalejącemu na ulicy kierowcy - wykonywał on niebezpieczne manewry i jeździł tak, że słychać było pisk opon. 24-latek "odwdzięczył się" tym, że zwyzywał starszego mężczyznę, zaczął go szarpać i groził spaleniem jego domu. Agresor usłyszał trzy zarzuty.
28.08.2020 09:10