Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

chłopaki z krochmalnej

Wiejskie klimaty od Północnej do Drobnej
Nasz cykl: Dziewczyny z Kaliny, chłopaki z Krochmalnej

Wiejskie klimaty od Północnej do Drobnej

Dziś ulica Północna to środek miasta, a kiedy my tam zamieszkaliśmy to był środek wsi – wokół łąki i pola. Piały koguty, po podwórkach biegały kury i kaczki. Ale już pięć minut spacerkiem dalej tętniło miasto, do którego wcale nas nie ciągnęło – wspomina pan Zygmunt.

19.04.2026 19:00    13
Na szczaw na kirkut i biegiem nad Bystrzycę
NASZ CYKL: DZIEWCZYNY Z KALINY, CHŁOPAKI Z KROCHMALNEJ

Na szczaw na kirkut i biegiem nad Bystrzycę

Jestem dziewczyną z Kaliny i po przeczytaniu wspomnień z ulicy Bieruta postanowiłam podzielić się swoją historią. Ja mieszkałam po drugiej stronie wąwozu, na osiedlu Niepodległości w spółdzielni Motor i chodziłam do Szkoły Podstawowej nr 10. Tej samej, z którą rywalizowała podstawówka z Bieruta – wspomina Katarzyna Rycka.

05.04.2026 19:45    5
Wąwóz przy lodowisku hali "Globus" na osiedlu Piastowskim LSM, lata 80. XX wieku
Nasz cykl: Dziewczyny z Kaliny, chłopaki z Krochmalnej

Narciarz z Globusa, żeglarz z Wallenroda

Moje dzieciństwo i okres dorastania upłynęły na osiedlu Bolesława Prusa na LSM. Od zawsze pamiętam mnóstwo zieleni i drzew: lipy, wierzby, graby czy świerki, a po starych gospodarstwach, które były tam przed laty zostały gdzieniegdzie drzewa owocowe. Choć, jak wspominają moi Rodzice, krajobraz bezpośrednio po budowie osiedla był raczej księżycowy. Układ bloków i zabudowa była i pozostała bardzo przestrzenna – zupełnie inaczej niż na obecnie powstających osiedlach – wspomina Robert Spratek.

29.03.2026 12:38    2
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Budowa bloków z wielkiej płyty – Lublin, lata PRL
Nasz cykl: Dziewczyny z Kaliny, chłopaki z Krochmalnej

Na LSM-ie można było przepaść i zniknąć

LSM na Konopnickiej to jest miejsce, które wraca do mnie natychmiast - czasem przez zapach, czasem przez dźwięk, czasem przez kompletnie przypadkowy szczegół. I choć dzieciństwo to przecież tylko chwile, krótkie sceny porozrzucane po latach, ja mam je w głowie jak całą powieść. Z rozdziałami, bohaterami, mapą terenu i zasadami, które wszyscy znali bez tłumaczenia – opowiada Szymon Wach z ulicy Konopnickiej 15.

01.02.2026 13:12    16
plac litewski przed przebudową
NASZ CYKL: DZIEWCZYNY Z KALINY, CHŁOPAKI Z KROCHMALNEJ

Plac Litewski był dla wszystkich: rowerzystów, meneli, homoseksualistów i zomowców

Chodziłem do szkoły podstawowej nr 24 na rogu Niecałej i Radziwiłłowskiej i „bujałem” się po tych samych ulicach co pan Jacek z ulicy Niecałej (od red: tekst „Na Starym Mieście rządziła łobuzerka, a na Niecałej banda „Generała”). Niewiele osób pamięta, jak kiedyś wyglądało szkolne boisko przy tej szkole. To był zwykły plac ze żwirem czy też żużlem. Po każdej lekcji WF, a zwłaszcza po grze w piłkę, wyglądało się jak obraz nędzy i rozpaczy. Nogi obowiązkowo brudne do kolan i nierzadko pozdzierane kolana, a do tego drobinki tego „czegoś” powbijane w rany – wspomina pan Artur.

18.01.2026 11:02    7
Reklama
Reklama