Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Żużel: Zdzisław Czarny wciąż chce reaktywować ligowy zespół

Występy amatorów i turnieje żużlowe nie zastąpią ligowej rywalizacji, dlatego w Klubie Żużlowym Zdzichtex cały czas myślą o reaktywacji profesjonalnej sekcji. Ale najpierw trzeba pokonać wiele przeszkód. Największymi są tor i finanse. - Żużel jest coraz droższy, dlatego przed podjęciem decyzji o utworzeniu drużyny trzeba wszystko dobrze policzyć i zebrać odpowiednie fundusze - powiedział Jacek Ziółkowski, kiedyś dyrektor Lubelskiego Klubu Żużlowego, dziś menedżer w Marmie Rzeszów - Honoraria zawodników znacznie wzrosły, co zwiększyło także koszty funkcjonowania klubów. W porównaniu z 2007 rokiem, w tym sezonie żużlowcom trzeba było zapłacić o 25 procent więcej. W 2005 roku było o 60 procent taniej. Dziś już nie wystarczy 200 lub 300 tysięcy na przejechanie ligi. Moim zdaniem na zmagania w najniższej klasie potrzeba około miliona, ale jest to kwota, pozwalająca walczyć nawet o awans do pierwszej ligi. Prezes KŻ Zdzichtex twierdzi, że są firmy, które można byłoby namówić do współpracy, ale najpierw musi być stuprocentowa gwarancja, że w związku z planowanym remontem tor w Lublinie nie zniknie i będzie zachowana ciągłość rozgrywek. - Słyszałem, że w przyszłym roku nadal moglibyśmy korzystać ze stadionu przy Al. Zygmuntowskich, ponieważ termin modernizacji znowu został przesunięty, ale ja oficjalnie nie otrzymałem żadnej informacji, nikt ze mną o tym nie rozmawiał - stwierdził Zdzisław Czarny. - Poza tym muszę mieć też pomoc przy sprawach organizacyjnych. Przygotowanie ostatniego turnieju kosztowało mnie wiele zdrowia, ale mam satysfakcję, że wszystko się udało. Cieszę się też z frekwencji. Kibice dopisali i chyba byli zadowoleni. Uczestnicy także nie narzekali. Niektórzy nie kryli zaskoczenia, że z uregulowaniem wynagrodzenia nie czekaliśmy do końca imprezy. Zawody były także okazją przyjrzenia się żużlowcom, mogącym zasilić lubelski zespół. Być może na liście życzeń prezesa znajdą się Jacek Rempała, Paweł Miesiąc, Paweł Staszek, Grzegorz Knapp, Sławomir Drabik czy Rafał Klimek. - Jaka jest stawka za zdobyty punkt? Niestety, nie znam warunków umów w innych klubach. Myślę, że w drugiej lidze może wynosić najwyżej tysiąc złotych. Mam na myśli całkowity koszt, uwzględniający wszystkie składniki gaży najlepszych zawodników. Są tacy, którzy jeżdżą za 200 lub 300 zł - ocenił Jacek Ziółkowski. Ostatniego października mija termin zgłoszeń do ligowej rywalizacji, jednak należy przypuszczać, że żużlowa centrala nie zamknie drogi spóźnialskim. W ubiegłym roku znacznie dłużej czekano na decyzje TŻ Sipma, które ostatecznie zrezygnowało z II ligi.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama