Reklama
Czarny: Widzę duże światło w tunelu
ROZMOWA ze Zdzisławem Czarnym, prezesem żużlowców KŻ Zdzichtex Lublin
- 23.10.2008 16:23
- Gdyby wszystko zależało ode mnie, to już w tej chwili powiedziałbym, że w przyszłym roku pojedziemy na sto procent. Ale z taką deklaracją muszę wstrzymać się do wtorku. Dzień wcześniej spotkam się z kilkoma ludźmi, którzy na razie są chętni wesprzeć żużlowy klub.
- Powiem tak: jest duża szansa na start. Zapewniam kibiców, że w tunelu widać duże światło. Być może wszystko wyglądałoby gorzej, gdyby nie sympatycy \"czarnego sportu”, ich obecność na ostatnim turnieju. To mnie ostatecznie przekonało, że warto zbudować zespół, który wystąpi w lidze. W trakcie sezonu amatorskiego miałem chwile zwątpienia, bałem się, że nie podołam. Teraz jestem większym optymistą i sądzę, że mogę liczyć na pomoc innych sponsorów oraz władz miasta. Zakładam, że powinniśmy mieć milionowy budżet. Uzbieranie takiej kwoty nie jest proste, ale wykonalne.
- Mam kilka pomysłów. Jeżeli wypalą, to będziemy walczyli o awans do wyższej ligi. Jest plan działania, rozpisany grafik, a od niedzieli zaczynamy rozmowy. We wtorek będę dużo mądrzejszy.
- Na podanie konkretnych kandydatur jest za wcześnie. Wymienieni zawodnicy mogą być w kręgu naszego zainteresowania, z wieloma jestem już po słowie.
- Nie zabiegam o reklamę, dlatego ostatnie zawody miały nazwę \"Ratujmy lubelski żużel”. Tak samo traktuję szyld drużyny. Jest na nim wolne miejsce dla firmy o strategicznym znaczeniu. Zaczynamy od KŻ Lublin, bo najważniejsze, aby nie zamilkły silniki, a nad torem unosił się zapach spalanego metanolu.
Reklama













Komentarze