Piłka nożna: Marian Rapa ponownie prezesem Lubelskiego Związku Piłki Nożnej
- 24.10.2008 18:46
Piątkowy zjazd Lubelskiego Związku Piłki Nożnej nie przyniósł niespodzianek.
Delegaci zdecydowali, że szefem związku w kolejnych czterech latach będzie Marian Rapa. Nie mieli innego wyjścia, bo Rapa był jedynym kandydatem na to stanowisko. - To przypomina czasy PZPR - skomentował jeden z trenerów.
W sali Lubelskiego Domu Techniki NOT przy ul. Skłodowskiej w Lublinie pojawiło się wczoraj ponad stu przedstawicieli środowiska piłkarskiego z terenu całego województwa. Okazją do tego była druga tura walnego zebrania sprawozdawczo-wyborczego Lubelskiego Związku Piłki Noznej.
Działacze klubów, trenerzy, sędziowie oraz członkowie zarządu LZPN mieli do przedyskutowania i uchwalenia kilkanaście punktów z porządku obrad. Najważniejsze z nich to wybór nowego prezesa i zarządu związku na kolejną, czteroletnią kadencję i zmiany w statucie. Przy tej okazji nie mogło zabraknąć wzajemnych adoracji w postaci wręczania sobie wyróżnień.
- Mamy poczucie dobrze spełnionego obowiązku - mówił do zgromadzonych Marian Rapa, który przedkładał sprawozdanie z działalności związku w minionej kadencji. - Wynik finansowy jest dodatni. Od 2002 roku nie podnieśliśmy opłat od klubów. Udało się zrobić dużo w zakresie piłkarstwa młodzieżowego. Powstał zespół inicjatywny w sprawie ośrodka piłkarskiego w Lublinie.
Rapa ze smutkiem stwierdził jednak, że baza sportowa w Kozim Grodzie jest tragiczna. Na koniec skierował podziękowania i ciepłe słowa do wszystkich, którzy wspierali działalność LZPN. Jego wystąpienie trwało około 20 minut i zostało przyjęte bez żadnych emocji.Część osób wyszła na ten czas z sali obrad.
Najwięcej czasu, ponad 1,5 godziny, zajęło delegatom uchwalenie zmian w statucie związku. Kiedy jednak się z tym uporano nadszedł moment na, który większość czekała od początku, czyli wybory nowego prezesa LZPN. Liczono, że w ostatniej chwili do rywalizacji z Rapą zostanie zgłoszony ktoś jeszcze.
Ale nic takiego nie miało miejsca. Wybory okazały się więc czysto formalnym obowiązkiem. Nie trzeba było nawet ich utajniać i głosowanie odbyło się jawnie. Efekt? 93 głosy za Rapą, trzy wstrzymujące się i żadnego przeciwnego.
Nie wszystkim się to podobało.
- To mi przypomina czasy PZPR, kiedy do wyboru był tylko jeden słuszny kandydat - komentuje Andrzej Chudy, trener KS Nasutów. - Myślałem, że będą starować inni, liczyłem na zmiany. Ale nie było żadnej alterantywy.
Plany nowego - starego prezesa na najbliższe lata to m.in. doprowadzenie do budowy w Lublinie ośrodka piłkarskiego dla uzdolnionej młodzieży na bazie Gimnazjum nr 16 przy ul. Poturzyńskiej oraz znalezienie nowego lokalu dla siedziby związku.
Reklama













Komentarze