Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

PO straci ścianę wschodnią? Niepokój w partii

Władze Platformy Obywatelskiej obawiają się, że po jesiennych wyborach samorządowych mogą stracić władzę w połowie sejmików wojewódzkich. Na tej liście jest cała ściana wschodnia, w tym województwo lubelskie.
PO straci ścianę wschodnią? Niepokój w partii
Wyniki wewnętrznych badań przeprowadzonych przed wyborami są dla partii Donalda Tuska bardzo niekorzystne. Jak podała "Gazeta Wyborcza”, premier boi się, że Platforma może stracić władzę nawet w siedmiu sejmikach - na Mazowszu, Podlasiu, w Małopolsce, a także w województwach: warmińsko-mazurskim, łódzkim, świętokrzyskim i lubelskim. Obecnie PO wspólnie z PSL rządzi we wszystkich województwach z wyjątkiem Podkarpacia, gdzie władzę ma PiS.

- Nie ulega wątpliwości, że ściana wschodnia jest miejscem, gdzie musimy bardzo mocno walczyć o swoją pozycję. Trudno mi się odnieść do doniesień na temat badań, bo takie są robione na różne potrzeby. Ale dopiero listopad pokaże, jaki jest stan faktyczny - komentuje Grzegorz Nowakowski, wiceprzewodniczący Zarządu Regionu PO.

Wiadomo jednak, że po niepowodzeniu w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego, kiedy to po raz pierwszy Platforma nie uzyskała mandatu z okręgu lubelskiego, wśród lokalnych działaczy pojawił się spory niepokój. - Sejmik stracony, PiS weźmie województwo - komentowano.

Nieco lepiej, niż w regionie sytuacja PO wygląda w samym Lublinie. Tu wysokie notowania ma prezydent Krzysztof Żuk, który udanie współpracuje w Radzie Miasta z radnymi ze swojej macierzystej partii oraz z klubem Wspólny Lublin, założonym przez radnych, którzy opuścili szeregi PiS. Mówi się, że oba ugrupowania w jesiennych wyborach mogą wystawić wspólne listy.

- Nie ma w ogóle takich pomysłów. To byłoby ze szkodą dla samych radnych Wspólnego Lublina, których rozpoznawalność i działania są na tyle mocne, że wystartują samodzielnie. Wierzę, że w kolejnej kadencji utworzymy koalicję w mieście - odpowiada Nowakowski.Niezależnie od tych deklaracji, słabszą pozycję Platformy zamierza wykorzystać Prawo i Sprawiedliwość. - Błędy PO w ostatnich latach są bardzo widoczne i najwyższy czas, aby nastąpiła zmiana władzy, zarówno na szczeblach samorządowych, jak i krajowym. Jesteśmy na to przygotowani i pracujemy nad tym, żeby nasze listy były jak najsilniejsze - mówi poseł Krzysztof Michałkiewicz, szef PiS w województwie lubelskim.

Partia Jarosława Kaczyńskiego w wyborach samorządowych wystartuje z Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry i Polską Razem Jarosława Gowina.
- Porozumienie ogólnokrajowe z tymi partiami dotyczy tylko sejmików, ale jesteśmy też otwarci na współpracę w innych samorządach - dodaje poseł Michałkiewicz.

Partia prowadzi też rozmowy z przedstawicielami innych środowisk. Z list PiS ma wystartować m. in. lider stronnictwa "Piast” Zdzisław Podkański.
Wybory samorządowe odbędą się 16 listopada 2014 roku.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama