O Suwerennym Zakonie św. Jana Jerozolimskiego, który w ostatnim czasie uaktywnił się w Puławach już pisaliśmy. Przed ich działalnością ostrzega Kuria Metropolitalna w Lublinie.
"Bracia” zapraszają pensjonariuszy do domu spokojnej starości przy ul. Rybackiej, chodzi o budynek po dawnym hotelu PTTK, mimo, że na prowadzenie takiej działalności nie uzyskali zezwolenia wojewody.
- We wtorek kontrolerzy, na prośbę wojewody, odwiedzili "zakonników” - mówi Marcin Bielesz, rzecznik wojewody lubelskiego. - Obecny na miejscu "brat” Bogdan nie chciał wpuścić urzędników do budynku, twierdząc, że zakon jest suwerenny i nie podlega pod żadne urzędy.
W takiej sytuacji kontrolerzy poprosili o pomoc policję. - Nasza rola polegała na asyście urzędnikom - precyzuje podkom. Marcin Koper, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Puławach.
Po interwencji funkcjonariuszy "brat” ustąpił. Na miejscu okazało się, że w budynku, gdzie jak wskazuje szyld, funkcjonuje "Zakonny Dom Seniora i Opieki dla Dorosłych Betania” żadnych pensjonariuszy nie było. Być też nie może.
- Miejsce to nie jest przystosowane do tego aby przebywały tutaj osoby starsze i niepełnosprawne. Są bariery architektoniczne - wylicza Bielesz. - Meble są stare, zniszczone. Na łóżkach nie ma pościeli - wylicza rzecznik wojewody lubelskiego.Zdaniem Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego obiekt zanim zacznie działać w nim dom spokojnej starości musi przejść remont. Co innego czytamy na ogłoszeniach zakonu, które są umieszczane m.in. na słupach oświetleniowych w Puławach. "Naszym podopiecznym zapewniamy całodobową opiekę, wyżywienie oraz specjalistyczną pomoc medyczną i pielęgnacyjną, posiadamy małe przytulne pokoje z łazienkami, sale kominkową, tarasy wypoczynkowe oraz jadalnię. Miejsce znajduje się w pobliżu rzeki Wisły, oddalone od centrum co zapewni naszym podopiecznym ciche i spokojne warunki przebywania w naszym obiekcie, zapewniamy bardzo dobre warunki bytowe w spokojnym lecz pięknie położonym miejscu” - czytamy w ogłoszeniu.
Do tej pory zakon nie wystąpił z żadnym wnioskiem do wojewody o wydanie zgody na prowadzenie takiego miejsca. Jeśli w budynku przy ul. Rybackiej znaleźliby się pensjonariusze to przebywaliby tam nielegalnie.
Czynności wyjaśniające związane z działalnością "braci” prowadzi już policja. - Sprawdzamy czy zakon działa legalnie - wyjaśnia rzecznik puławskich policjantów.
Wiadomo, że zarejestrowany w ministerstwie jednak nie jest. - Zakon św. Jana Jerozolimskiego nie jest wpisany do Rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych - potwierdza Katarzyna Śwątkowska z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.
- Nie mamy pozwolenia od władz państwowych, bo jest to klasztor dla zakonników i miejsce urzędowania władz Zakonu - odpisał nam na pytania w tej sprawie brat Krystian, sekretarz zakonu. - Zakon nie jest "kościołem, ani związkiem wyznaniowym” dlatego nie figuruje w rejestrze. Jest zgromadzeniem zakonnym wszystkich joannitów niepodlegających Zakonowi Maltańskiemu.
Wątpliwy dom starości. Urzędnicy skontrolowali zakon "braci joannitów"
"Bracia joannici, który szukają pensjonariuszy do domu seniora w Puławach nie mają ani pozwolenia, ani warunków na prowadzenie tego typu działalności. We wtorek w asyście policji urzędnicy wojewody skontrolowali tajemniczy zakon.
- 01.08.2014 21:45

Reklama













Komentarze