Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Radny skazany za znieważenie burmistrza Kazimierza: "Sąd mnie nie zrozumiał"

Radny Janusz Kowalski odwoła się od wyroku puławskiego sądu, który skazał go na grzywnę za znieważenie burmistrza Kazimierza Dolnego. Miał powiedzieć, że "Słowo burmistrza znaczy mniej niż słowo k…wy spod latarni. Złożenie apelacji rozważa też puławska prokuratura.
Radny skazany za znieważenie burmistrza Kazimierza: "Sąd mnie nie zrozumiał"
Sąd zdecydował, że radny ma zapłacić 2 tys. zł grzywny i pokryć koszty sądowe. Chodzi o zdarzenie, do którego doszło podczas obrad komisji budżetowej Rady Miasta Kazimierza Dolnego jeszcze w sierpniu 2011 r. Radny Kowalski miał powiedzieć wówczas: "Słowo burmistrza znaczy mniej niż słowo k…wy spod latarni”.

Radny nie zgadza się z wyrokiem sądu i tłumaczy, że obrażenie burmistrza Grzegorza Duni nie było jego intencją. - Sąd nie zbadał kontekstu mojej wypowiedzi i zignorował, że działałem w interesie publicznym. To jest w tej sprawie kluczowe. Jestem pewien, że Sąd Okręgowy w Lublinie mnie uniewinni - podkreśla radny Kowalski. - Porównanie, którego użyłem, miało wstrząsnąć radnymi, którzy nie reagowali na kłamstwa burmistrza w sprawie związanej z inwestycją drogową za 2,5 mln zł. Gminie groziło cofnięcie dotacji unijnej.

Kowalski dodaje, że dla gminy była to bardzo poważna sprawa, dlatego użył mocnych słów. - Chciałem w ten sposób podkreślić, że człowiek, który pełni takie stanowisko, nie powinien kłamać. W tym kontekście słowa ludzi, którzy powszechnie uważani są za osoby na niższym poziomie społecznym, są bardziej wartościowe. Takie określenia nie powinny padać w dyskursie publicznym, ale nie miałem wyjścia - przekonuje.Sprawa trafiła do prokuratury w 2012 r. Ta jednak dwukrotnie odmówiła wszczęcia postępowania. Burmistrz poszedł więc do sądu.

- Prokurator uznał, że zachowanie radnego nie było przestępstwem ściganym z art. 226 Kodeksu Karnego, czyli znieważeniem funkcjonariusza publicznego podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Uznał, że sprawa może być rozpatrywana w kontekście przestępstw prywatnoskargowych, a nie ścigana z urzędu - tłumaczy Grzegorz Kwit, zastępca prokuratora rejonowego w Puławach. - Sąd nie podzielił tego stanowiska i uznał, że zachowanie radnego wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 226. Prokuratura złożyła wniosek o przesłanie uzasadnienia wyroku. Po przeanalizowaniu zostanie podjęta decyzja o ewentualnej apelacji.

Burmistrz Kazimierza Dolnego nie chciał wczoraj komentować sprawy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama