Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026 | Lublin | bilety na eBilet.pl

Nowe pojazdy dla Straży Pożarnej

Batorz, Bychawka II, Pawlin i Rudnik II. Do strażaków ochotników z tych miejscowości trafią wozy strażackie. Wcześniej korzystali z nich zawodowcy z Państwowej Straży Pożarnej.
- Obowiązkiem Państwowej Straży Pożarnej jest przekazywanie jednostkom ochotniczym sprawnego techniczne sprzętu - wyjaśnia st. bryg. Zbigniew Czępiński, zastępca komendanta wojewódzkiego PSP w Lublinie. - Nie stać nas na zakup nowego, bo jeden dobry wóz strażacki to wydatek rzędu 520-600 tys. zł. Ale możemy przekazać ochotnikom sprzęt używany, który ciągle jest w dobrym stanie. Wczoraj właśnie takie samochody miały trafić do ochotników z czterech jednostek z naszego regionu: Batorza (pow. janowski), Bychawki II (pow. lubelski), Pawlina (pow. lubelski) i Rudnika II (pow. kraśnicki). Ostatecznie kluczyki odebrał tylko szef OSP w Bychawce II. - Bardzo się przyda - podkreśla Czesław Koper, oglądając gaśniczego jelcza, który teraz będzie służył jego ludziom. - Wokół nas są tereny wiejskie, często bez bliskiego dostępu do hydrantu. Taki samochód rozwiąże wiele naszych problemów. - A my bardzo się cieszymy z ponad 30-metrowej drabiny - mówi Henryk Michałek, wójt gminy Batorz. Nowy samochód do ratownictwa wysokościowego miał odebrać także wczoraj. Ale okazało się, że musi jeszcze poczekać. Maszyna, która do tej pory służyła strażakom z PSP we Włodawie, nie dojechała na wczorajszą uroczystość. - Były jakieś kłopoty z filtrem paliwa - tłumaczy Michałek. - Ale w zeszłym tygodniu byliśmy we Włodawie i oglądaliśmy auto na żywo. Strażacy pokazali nam jego możliwości, wszystko działało bez zastrzeżeń - dodaje. - Nie mam wątpliwości, że i u nas spisze się, jak należy. A przyda się na pewno, bo wysokich budynków jest u nas sporo. Na nowe auto muszą też poczekać strażacy ochotnicy z Rudnika II. Wczoraj mieli odjechać z Lublina podarowanym volkswagenem transporterem. Ale, z powodu \"kłopotów technicznych” nie odjechali. - Zarówno do Batorza, jak i do Rudnika II auta trafią jeszcze w tym tygodniu - zapewnia komendant Czępiński. - W pełni sprawne technicznie. Czwarty z samochodów (średni gaśniczy), który miał być wczoraj przekazywany, trafił w ręce ochotników z Pawlina. Odebrali go kilka dni wcześniej. A auto stoi już w garażu tamtejszej OSP.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama