Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Marciniak: Siostry z czarnymi pasami

ROZMOWA Z Justyną Marciniak (Lubelski Klub Karate Tradycyjnego), zdobywczynią Pucharu Europy
- Sama też się tego nie spodziewałam. Jednak ciężko pracowałam nad tym, aby utrzymać formę po mistrzostwach świata, w których wywalczyłam srebrny medal w kumite. To było półtora miesiąca przerwy, ale udało się. - Eliminacją do PE była rywalizacja w Polskiej Lidze Karate Tradycyjnego. Zajęłam w niej trzecią lokatę, za Martą Niewczas i Iloną Sakowicz. Byłam pierwsza na liście rezerwowych i kiedy z turnieju wypadła Litwinka, wskoczyłam na jej miejsce. - Walczyłam z nią wcześniej trzy, albo cztery razy. Marta to najlepsza zawodniczka na świecie. W dodatku jestem od niej o wiele młodsza. - Chyba można tak powiedzieć, gdyż w Warszawie w pierwszym pojedynką też spotkałam się z Martą i doznałam porażki. Myślę, że trochę to ją uśpiło, była zbyt pewna siebie. A ja zawsze walczę do samego końca, wierzę w siebie i swoje umiejętności. Dzięki temu dotarłam do finału, po drodze pokonując Ilonę Sakowicz i udanie prezentując się w kata. Choć mocno naciskała Ukrainka Mariya Baryshnykova. - Nie patrzę na to w takich kategoriach. Bo co ta wygrana w PE daje mi na przyszłość? Uważam, że cały sezon miałam udany. A teraz zaczynam już myśleć o mistrzostwach Polski, które w maju odbędą się właśnie w Lublinie. To będę ostre przygotowania w klubie pod okiem sensei Andrzeja Maciejewskiego. - Basia jest dojrzalsza, silna psychicznie. Zawsze będzie dla mnie najważniejsza. Ćwiczyła ze mną na treningach, a w Warszawie cały czas stała przy macie i wspierała. Pomagała mi koncentrować się. - Magda, która właśnie przygotowuje się do egzaminu na czarny pas. Wkrótce wszystkie będziemy siostrami z czarnymi pasami. (śmiech)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama