Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

II Liga: Problemy w zamojskim Hetmanie

Zarząd Hetmana miał zebrać się we czwartek - nie udało się. Pod górkę było również w sobotę.
- A my czekamy na cokolwiek, a czas nie stoi w miejscu. Na święta będzie suchy chleb, albo stare pierniczki i cukierki z choinki - mówią zawodnicy tonącego Hetmana Zamość. Późnym popołudniem miało wyjaśnić się cokolwiek, na informacje z obrad zarządu KS Hetman czekali nerwowo zawodnicy, trenerzy i kibice. Czekali, ale się nie doczekali. Wiadomo tylko jedno, klub z Zamościa idzie w rozsypkę, zawodnicy gremialnie złożyli podania o rozwiązanie kontraktu, a trener Krzysztof Łętocha w odpowiedzi na pytanie,kogo będzie miał do dyspozycji wiosną, może podrapać się w głowę i rozbrajająco odpowiedzieć - Nie wiem, karty nie są po mojej stronie. Czy coś ustaliliście? - Zarząd się nie zebrał. Proszę czekać na informację od rzecznika prasowego - odpowiada lakonicznie Dariusz Pokryszka, dyrektor i działacz KS. Hetman. Siłą rzeczy następnym wywołanym do odpowiedzi musiał być rzecznik klubu. - Nie mogę udzielić żadnej wiążącej informacji, bo nie posiadam takiej wiedzy. Nie jestem już rzecznikiem Hetmana. W czwartek złożyłem rezygnację z datą wsteczną - odpowiada Waldemar Brzyski, były już rzecznik zamojskiego klubu. - Też mi nowina, do klubu to my dzwonimy codziennie, niewiadomo po co. Albo nikt nie odbierze, albo rozmawiamy z sekretarką. Nawet nie chce mi się tam jechać, tylko po to, żeby zobaczyć puste ściany. Markowi Baranowskiemu niedawno udało się dowiedzieć, że pieniędzy na święta nie będzie - mówi kapitan Hetmana Andrzej Wachowicz. Popularny \"Groszek” nie ma już większych złudzeń. - Klapa na całej linii, albo jak u Kononowicza - zrobić tak, żeby nie było niczego - mówi piłkarz. Byłem w czwartek, bo miał się zebrać zarząd. I tyle wiem, nie zebrał się, więc wsiadłem w samochód i wróciłem do domu - mówi trener Krzysztof Łętocha i dodaje: Nie wiele mogę powiedzieć. Jako szkoleniowiec robię wszystko to, co mogę. Sparingi i plan przygotowań został ustalony. Teraz to nie ja rozdaję karty - mówi szkoleniowiec. - Czekamy, dzwonimy i nic. Dzisiaj albo jutro wybieram się do klubu rozwiązać kontrakt. Rozmawiałem z Jakubem Cieciurą i ma podobne plany - wyjaśnia Marek Piotrowicz. Pozornych ruchów mają wreszcie dość ci, dla których piłkarze grają - zamojscy kibice. Fani zdecydowali się wystąpić z petycją i maja nadzieję, że może przynajmniej ich głos rozpaczy zostanie w końcu usłyszany. [...] Hetman Zamość to klub z tradycjami sięgającymi 1934 roku, kiedy to został utworzony. Przez prawie 75 lat osiągał mniejsze lub większe sukcesy. Ostatnimi laty społeczność zamojska żyje zmaganiami lokalnego klubu i wciąż ma nadzieję, że ich ukochana drużyna w końcu przebije się do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Wiele razy byliśmy blisko, jednak zawsze na drodze do spełnienia marzeń stawały przeszkody stwarzane, przez organy nie związane z futbolem. Kibice byli wielokrotnie krzywdzeni przez podziały polityczne, biurokratów i ludzi o zbyt małych kompetencjach do prowadzenie takiej działalności. Obecnie klub jest na skraju upadku, piłkarze starają się jak najszybciej opuścić zamojską drużynę [...] - piszą w liście do naszej redakcji kibice Hetmana Zamość. [...] Ostatnie zmiany w zarządzie KS-u nic nie dały. Pojawiają się coraz to nowsze obietnice dotyczące wypłaty zaległych pensji, nowych umów sponsorskich oraz ogólnego polepszenia sytuacji w klubie. Społeczność kibiców jest już zmęczona ciągłymi obietnicami. Dlatego właśnie piszemy petycję do polskich mediów, aby zainteresowały się sprawą naszego klubu. Mamy nadzieję, że media mogą w jakiś sposób wpłynąć na ludzi sprawujących władzę w klubie oraz nagłośnić problem, co może pomóc w znalezieniu nowych sponsorów dla klubu, który jest najlepszą wizytówką miasta. Miejmy nadzieję, że nasz błagalny krzyk zostanie wysłuchany i odpowiednie osoby zainteresują się losem klubu z 75-letnią tradycją. [...] - mają nadzieję zamojscy kibice.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama