IV Liga: Olender szuka oszczędności
Jeszcze niedawno w Soli były wielkie aspiracje. Działacze rewelacyjnego beniaminka IV ligi zdopingowani trzecim miejscem na półmetku rozgrywek zastanawiali się nad możliwością awansu do trzeciej ligi.
- 14.12.2008 15:55
Teraz nastąpił nagły zwrot w polityce klubu z małej miejscowości koło Biłgoraja. - Nie zakładamy walki o awans, jedynie o miejsca w ścisłej czołówce, od trzeciego do szóstego - mówi Lucjan Kupczak, prezes Zartmetu Olendra Sól.
Powodem tego są mniejsze niż pierwotnie planowano wpływy do budżetu klubu w 2009 roku. Prezes Olendra przyznał, że dobra gra drużyny w rundzie jesiennej kosztowała ok. 10 tysięcy złotych miesięcznie. Wiosną ciężko będzie wyciągać takie pieniądze z klubowej kasy.
- Kryzys dotyka wszystkich. Jestem już po rozmowach ze sponsorami. Trzeba być przygotowanym na to, że w nadchodzącym roku będzie gorzej z naszymi finansami. Dlatego musimy szukać oszczędności - tłumaczy Kupczak.
Cięcia mają dotyczyć kadry pierwszego zespołu. Działacze chcą pożegnać się z zawodnikami, którzy przyszli z dalekiego Rzeszowa (patrz: Witold Dziedzic), czy też Zamościa. A trener dostanie zadanie budowy zespołu w oparciu o wychowanków, bądź też piłkarzy z najbliższej okolicy, występujących w okręgówce lub w klasie A.
- Tam też nie brakuje przecież młodych i zdolnych zawodników - uważa Kupczak.
Przygotowania Olendra do rundy wiosennej rozpoczną się, jak zresztą większości drużyn, w styczniu.
Trener Michał Furlepa, który zostaje w klubie, opracował już wstępny plan sparingów. Zgodnie z nim zespół ma rozegrać dwanaście meczów kontrolnych. Pierwszy, 24 stycznia, ze Spartakusem Szarowola. Kolejnymi rywalami Zartmetu będą m.in. Tomasovia Tomaszów Lubelski, Łada Biłgoraj i Resovia Rzeszów.
Reklama













Komentarze