Reklama
Żużel: Lublin ma nowy klub
Po nieudanych próbach reaktywowania ligowego żużla przez Zdzisława Czarnego, za zadanie odbudowania speedwey\'a wziął się Zbigniew Wojciechowski.
- 15.12.2008 12:06
Były wiceprezydent, prezes honorowy TŻ Sipma, niedawno stanął na czele nowo powstałego Klubu Motorowo-Żużlowego Lublin.
Stowarzyszenie jeszcze nie jest zgłoszone do Krajowego Rejestru Sądowego. Teraz czynione są starania, aby do końca miesiąca wejść do struktur Polskiego Związku Motorowego.
- Na razie funkcjonujemy jako zwykłe stowarzyszenie - wyjaśnił Zbigniew Wojciechowski. - Nie chcieliśmy tracić czasu. Już teraz możemy pomyśleć o zgłoszeniu zespołu do rozgrywek i utworzeniu szkółki żużlowej, a w trakcie będziemy załatwiali wszystkie formalności.
W tej chwili nie możemy prowadzić działalności gospodarczej, ale to stan przejściowy. Dlaczego zgodziłem się na prezesurę w nowym klubie? Nikt inny nie chciał spróbować, chociaż namawiałem wiele osób. A obawiam się, że jeżeli odpuścimy ten temat, to żużel w wyczynowym wydaniu na dłużej zniknie z naszego miasta.
Zbigniew Wojciechowski zapewnił, że jeżeli otrzyma dotacje z miasta i województwa to klub rozpocznie działalność jeszcze w 2009 roku. Możliwe jest skompletowanie II-ligowej drużyny, a przede wszystkim szkolenie młodzieży.
Obok prezesa Wojciechowskiego w skład zarządu KMŻ weszli: Piotr Adamczuk (wiceprezes), Ryszard Mańkowski (skarbnik) i Dariusz Sprawka (sekretarz).
Działaczom nowego klubu nie przeszkadza fakt, że pracę szkoleniową reaktywowali już amatorzy, zrzeszeni w Klubie Żużlowym Lublin. Niedawno doszło do zmian w kierownictwie KŻ. Prezesem już nie jest Zdzisław Czarny, którego zastąpił Janusz Sternik. Wiceprezesem został Zbigniew Studziński, będący jednocześnie trenerem w szkółce.
- Mamy grupę zdolnych chłopaków, mających szanse na żużlową licencję - stwierdził Janusz Sternik. - Staramy się odbudować żużel krok po kroku, na miarę naszych finansowych możliwości. I tak poprosimy o dofinansowanie pracy szkoleniowej. W tym tygodniu zamierzam złożyć odpowiednie dokumenty w Urzędzie Marszałkowskim.
Na który klub samorządowcy spojrzą przychylniej? Prezes Wojciechowski ma nadzieję, że nowe przedsięwzięcie spotka się z przychylnym odzewem. - Wierzę, że z czasem w naszym klubie pojawią się osoby znane z żużlowej działalności. Dołączą też sponsorzy. Najbliższe tygodnie będą dla nas bardzo pracowite.
Reklama













Komentarze