Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Ksiądz Roman okładał policjanta monstrancją

Ksiądz Roman K. odpowie za agresję wobec policjantów. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko duchownemu, który przebywał z eksbetankami w kazimierskim klasztorze.
- Prokuratura oskarżyła go o znieważenie policjantów, próbę uniemożliwienia im wykonywania czynności służbowych, naruszenie nietykalności policjanta oraz bezprawne przebywanie w budynku klasztoru - wylicza Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Około 60 byłych betanek eksmitowano 10 października ub. roku z budynku klasztornego w Kazimierzu Dolnym. Wcześniej wykluczono je z zakonu za to, że wraz ze swą dotychczasową przełożoną Jadwigą Ligocką nie chciały podporządkować się decyzjom władz kościelnych. Komornikowi w eksmisji kobiet pomagali policjanci. Problemy mieli tylko z wyprowadzeniem księdza Romana K. Najagresywniej duchowny zachował się wobec policyjnego negocjatora, który chciał go namówić na spokojne opuszczenie klasztoru. Negocjator zeznał, że ksiądz chwycił za monstrancję i uderzył go w rękę. Innego policjanta kopnął w brzuch. Kilka miesięcy później Roman K. został wikarym w parafii Długosiodło pod Wyszkowem. Na przesłuchaniach nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura nie będzie natomiast dalej ścigać byłych zakonnic, które miesiącami bezprawnie przebywały w klasztornym budynku. Śledczy wprawdzie uznali, że naruszyły tzw. mir domowy, ale sprawę umorzyli ze względu na znikomy stopień społecznej szkodliwości ich postępowania. Były pod wpływem Jadwigi Ligockiej. - Wciąż uważały ją za przełożoną i wyrażały wobec niej regułę posłuszeństwa i lojalności - dodaje Syk-Jankowska. Ligocka była podejrzaną w tej sprawie. Prokuratura zarzucała jej bezprawne przebywanie w klasztornym budynku. Kobieta zmarła przed dwoma miesiącami. Lubelska prokuratura prowadzi jeszcze jedno śledztwo dotyczące księdza Romana K. Ustala, czy molestował zakonnice. Sugerowała to w swoich zeznaniach jedna z kobiet, która jednak nie złożyła wniosku o ściganie. Pozostałe byłe zakonnice tego nie potwierdziły. Prokuratura zamknie sprawę po otrzymaniu protokołu przesłuchania kobiety, która wyjechała do Rosji.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama