Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Przedszkolanki wygrały w sądzie z władzami miasta

Przedszkolanka to też wychowawca. I dlatego jej również, jak nauczycielom w szkołach, należy się dodatek za wychowawstwo. Tak zdecydował sąd.
Około 90 kobiet z puławskich przedszkoli odzyska zaległe pieniądze. W sporze przedszkolanek z władzami miasta poszło o dodatek funkcyjny dla wychowawców, który dostają wszyscy nauczyciele. Wypłacano go także przedszkolankom, jednak w ubiegłym roku wojewoda unieważnił regulamin wynagradzania uchwalony przez puławską Radę Miasta. Radni nie odwołali się od tej decyzji i nauczyciele przedszkoli przez 9 miesięcy nie dostawali pieniędzy za wychowawstwo. Tymczasem w międzyczasie okazało się, że decyzja wojewody była błędna. O tym, że przedszkolankom dodatek się należy zdecydowały m.in. Wojewódzki Sąd Administracyjny i Sąd Najwyższy. Związek Nauczycielstwa Polskiego poinformował o tym prezydenta Puław. - Wielokrotnie prosiłem władze miasta o wypłacenie dodatku. Ale bez żadnych efektów - tłumaczył Lucjan Tomaszewski, przewodniczący puławskiego oddziału ZNP. - Kocham to, co robię i czuję, że dobrze to wykonuję. Tymczasem po 20 latach pracy mówi mi się, że nie jestem wychowawcą. To kim ja jestem? Nianią? - pytała jeszcze przed rozpoczęciem procesów Ewa Filipek, pracująca z dziećmi w Miejskim Przedszkolu nr 15 przy ul. Leśnej. Dlatego ZNP dla każdej z jej koleżanek po fachu przygotowało pozew do sądu pracy. Kwoty w różnych przypadkach różniły się nieco, ale wynosiły mniej więcej ok. tysiąca złotych. - To dla każdej z nas znacząca kwota. Poza tym chodzi o zasady, dlaczego mamy być traktowani gorzej niż nauczyciele ze szkół - powiedziały nam przedszkolanki na jednej z rozpraw. Pierwsze wyroki zapadły tuż przed końcem roku. Sąd przyznał rację przedszkolankom i stwierdził, że im również należą się dodatki za wychowawstwo. - Sąd zgodził się z opinią, że zadania przedszkolanek są takie same jak nauczycieli w szkołach. Ale od początku byłem przekonany do takiej decyzji sądu. Mieliśmy bardzo mocne argumenty - cieszy się Tomaszewski. Te kilkanaście orzeczeń oznacza, że identyczne wyroki zapadną we wszystkich pozostałych sprawach. Jak udało nam się dowiedzieć, prezydent Puław nie zamierza odwoływać się od decyzji sądu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama