Janek Kolaszyński z Lublina za kilka dni skończy 9 lat. Tuż po urodzeniu dostał sepsy. Przeżył dzięki niezbędnemu sprzętowi zakupionemu przez fundację Jurka Owsiaka.
ANNA HERETA
11.01.2009 16:44
Chłopczyk leżał w szpitalu przez trzy miesiące. Cały czas był podłączony do specjalistycznej aparatury, na której była informacja: została kupiona dzięki WOŚP. - Ten sprzęt i szybka reakcja lekarzy zadecydowały o tym, że Janek żyje i jest dziś zdrowym dzieckiem - mówi wzruszony ojciec dziewięciolatka.
Dlatego Janek został wolontariuszem. Do tegorocznego finału orkiestry Owsiaka przygotowywał się już od kilkunastu dni. Przez cały zeszły tydzień wraz z kolegami i koleżankami zbierał w szkole pieniądze na chore dzieci.
- Przecież dzięki orkiestrze mogę biegać i skakać. Teraz ja chcę pomóc innym chorym dzieciom - tłumaczy Janek.
- Od 4 lat uczestniczymy w każdym finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - dodaje tata Janka.
- Ta niesamowita akcja również w naszym szpitalu pomogła wielu chorym dzieciom - mówi Maria Migielska-Wołyniec, ordynator oddziału noworodków i wcześniaków w szpitalu im. Jana Bożego. - Zakup aparatury medycznej to ogromny wydatek. Dzięki fundacji Jerzego Owsiaka dostajemy najnowocześniejszy sprzęt, pozwalający na wczesną diagnozę noworodków.
Komentarze