Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Tour de Pologne Women

Oficjalnie podsumowano 4. Tour de Pologne Woman. Za rok znów w Lubelskiem?

Województwo lubelskie już po raz trzeci gościło uczestniczki Tour de Pologne Woman. Tegoroczna edycja wyścigu miała miejsce pod koniec lipca, ale dzisiaj odbyło się oficjalne podsumowanie imprezy.
Oficjalnie podsumowano 4. Tour de Pologne Woman. Za rok znów w Lubelskiem?

Autor: Tomasz Śmietana

Źródło: Tour de Pologne Woman

Tegoroczne Tour de Pologne Woman odbyło się w dniach 24-26 lipca. Podczas trzech etapów zawodniczki przejechały praktycznie całe nasze województwo. Od Tomaszowa Lubelskiego, przez Zamość, Włodawę, Lubartów, Janowiec, aż po metę w Lublinie. 

- Ten wyścig się rozwija z roku na rok. Przede wszystkim patrząc na udział ekip, które przyjeżdżają do Polski. W tym roku przyjechało aż osiem drużyn WorldTourowych. No i przyjechały najlepsze kolarki. Piękny poziom, jeżeli chodzi o ścigani. Dużo emocji, dużo się działo na trasach. Każdy z tych etapów był jakiś - mówił o Tour de Pologne Woman, Czesław Lang, organizator wyścigu i dyrektor LangTeam.

W tym roku bezkonkurencyjna była Lorena Wiebes. Holenderka wygrała wszystkie trzy etapy i pewnie sięgnęła po triumf w całej imprezie. 

- Lorena Wiebes to sprinterka numer jeden na świecie. wygrała trzy etapu, można powiedzieć, tak jak po prostu chciała. I to też dla wyścigu jest bardzo ważne, bo to jak wygrywa taka zawodniczka, która jest numer jeden na świecie, to to też się o tym wyścigu mówi - chwalił Holenderkę Czesław Lang.

Promocja na cały świat

Tour de Pologne Women w województwie lubelskim to już mała tradycja, ponieważ tegoroczna edycja była już trzecią organizowaną właśnie na Lubelszczyźnie. Taka impreza to nie tylko sportowa rywalizacja, ale również znakomita reklama dla województwa lubelskiego. Dzięki transmisji w kilkudziesięciu krajach turyści z zagranicy mogli zobaczyć najpiękniejsze zakątki naszego województwa. 

- Kilkadziesiąt stacji telewizyjnych na świecie pokazało te trzy piękne etapy rywalizacji kobiet. Pierwszy etap był na Roztoczu, drugi etap na Polesiu i Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim i trzeci etap, ten historyczny, od Janowca poprzez Nałęczów, Karczmiska do Lublina. Także wydaje mi się, że pokazaliśmy wszystko, co najpiękniejsze dla setek tysięcy widzów z całego świata. I efekt medialny, efekt marketingowy, moim zdaniem, został osiągnięty. Nam na tym najbardziej zależy - zachwalał Jarosław Stawiarski, marszałek województwa lubelskiego.

Organizatorzy Tour de Pologne Women fot. Mateusz Bartoszek

Piękno Lubelszczyzny chwalił również Czesław Lang. Organizator wyścigu podkreślał, że województwo lubelskie ma jeszcze wiele do odkrycia.

- Lubelskie jest piękne, jeszcze nie w pełni odkryte. To takie województwo, które ma jeszcze tyle pięknych miejsc do pokazania. Przede wszystkim tutaj nastawienie bardziej na rolnictwo, ale też na turystykę. I myślę, że właśnie turystyka tutaj w tym momencie bardzo się wpisuje w województwo lubelskie, bo jest naprawdę przeurocze, piękne. No i myślę, że akurat wyścigi kolarskie, takie jak Tour de Pologne, są pokazywane nie tylko w Polsce, ale też i w całej Europie, myślę, że ma dużą wartość - mówił o Lubelszczyźnie, Czesław Lang.

Za rok ponownie Lubelskie?

Najprawdopodobniej w przyszłym roku kobiece Tour de Pologne ponownie zawita do województwa lubelskiego. Organizatorzy oficjalnie jeszcze tego nie potwierdzili, ale między słowami można było wyczytać, że Lubelszczyzna jest idealnym miejscem na taki wyścig.

- Rozmawialiśmy z panem marszałkiem Stawiarskim i jest bardzo zainteresowany. Ale też i gospodarze poszczególnych miejsc, na przykład Włodawa. Włodawa też jest zainteresowana, żeby nie było na przykład startu, a była meta. Także cieszę się bardzo, że że spodobało się to no samorządowcom. Chyba też widać, jak duże jest zainteresowanie, jeżeli chodzi o kibiców, bo naprawdę robimy to wszystko dla kibiców, chcemy dać im wiele radości, wiele emocji, a jednocześnie promować Polskę - podkreślał Czesław Lang.

Bardzo przyjemnie ogląda się taki wyścig, ale samemu również można wybrać się na rower. Tym bardziej, że w województwie lubelskim jest coraz więcej tras rowerowych, które prowadzą przez urokliwe zakątki Lubelszczyzny.

Mamy gdzie jeździć i mamy ambicje, żeby jeździć coraz więcej. Pamiętajmy, że każda droga wojewódzka jest budowana razem ze ścieżką rowerową. A szlak rowerowy Kraśnik - Hrebenne, który będzie liczył ponad 200 km z pieniędzy unijnych spowoduje, że staniemy się, moim zdaniem, najbardziej atrakcyjnym rowerowo województwem w Polsce. Mam nadzieję, że dzięki bezpiecznym trasom i tym co oferuje nasza piękna lubelska przyroda, poskutkuje to setkami tysięcy rowerzystów w naszym kochanym regionie - podsumowuje Stawiarski.

Marszałek Stawiarski mówi oczywiście o Centralnym Szlaku Rowerowym, który przebiega od Kraśnika, przez całe Roztocze, a kończy się we Lwowie. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama