Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Taki tłok jest co rok

Od kilku dni Miejski Urząd Pracy w Lublinie przeżywa oblężenie. \"Przyjdźcie, zobaczcie - alarmuje Czytelniczka. - Kolejka bezrobotnych do rejestracji ciągnie się przez dwa piętra, ja jestem w niej sto któraś!”.
- Tak jest od lat na początku roku - wyjaśnia Artur Seroka, rzecznik lubelskiego Miejskiego Urzędu Pracy. - Rejestrują się w tym okresie ludzie, którzy z końcem roku zostali zwolnieni z pracy. Na szczęście, żadna z lubelskich firm nie dokonała większych redukcji zatrudnienia, nie są to więc bezrobotni z jednego zakładu. Stoją też w kolejce osoby, którym 31 grudnia skończyły się umowy o zatrudnieniu na czas określony oraz powracający z pracy za granicą. Następuje kumulacja, kolejki rzeczywiście liczą ponad sto osób. - Współczujemy wszystkim, którzy w nich stoją. Staramy się obsługiwać interesantów jak najsprawniej, do rejestracji bezrobotnych dyrekcja skierowała wszystkich pracowników urzędu, którzy mogą to robić, ale i to nie pozwala na obsługiwanie interesantów na bieżąco. Rejestracja przecież musi trochę trwać. Na pocieszenie dodam tylko, że w poprzednich latach kolejki były jeszcze dłuższe - dodaje. Dłuższe niż zazwyczaj kolejki są też w innych miejskich i powiatowych urzędach pracy w regionie. (bmk)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama