Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lubelskie firmy zwalniają ludzi

W najgorszej sytuacji jest Fabryka Łożysk Tocznych w Kraśniku. Pracę straciło już ponad 300 osób. Drugie tyle odeszło z innych lubelskich spółek. To nie koniec zwolnień.
- Wróciłem z Włoch do Polski, bo dostałem pracę w Fabryce Łożysk Tocznych. Po pół roku zostałem zwolniony - żali się Piotr Paździora z Rzeczycy Ziemiańskiej. W FŁT pracę straciło już 340 osób. Spółka zgłosiła do Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie możliwość zwiększenia tej liczby o kolejne 700. Ale zarząd zapewnia, że zwolnień na razie nie będzie. - Wprowadzamy inne formy oszczędności. Będziemy skracać czas pracy, wprowadzać przestoje w produkcji - mówi Włodzimierz Drozd, prezes FŁT w Kraśniku. Fabryka Mebli Poznańscy spod Zamościa zwolniła już 14 pracowników, a w planach jest kolejnych 230. - Bank wypowiedział nam kredyt - tłumaczy prezes Janusz Poznański. - Została nadzieja, że się jakoś dogadamy. Cięcia etatów zaplanowała też inna firma eksportowa - Caterpillar Poland z Janowa Lubelskiego. Producent części do maszyn budowlanych zgłosił do zwolnienia 104 osoby. W ostatnich dwóch miesiącach z pracą pożegnało się 64 pracowników PKS Wschód w Lublinie i Tomaszowie Lubelskim, 18 w Indykpolu Lublin, 18 w Cemeksie Zakładzie Cementowni Chełm i 28 w FS Holding. - Zlikwidowaliśmy zakład w Puławach, bo produkcja przestała być opłacalna. Dzięki temu firma nie będzie przynosić strat - tłumaczy Jerzy Frąckiewicz, prezes FS Holding. Redukcje systematycznie dotykają też pracowników lubelskich oddziałów banku PKO BP. Z pracy odeszło już kilkunastu bankowców w Białej Podlaskiej, Biłgoraju i Puławach. W jeszcze gorszej sytuacji są firmy budowlane. - Pracy jest zdecydowanie mniej, w grudniu zwolniliśmy 50 osób - mówi Henryk Polak, prezes Henpolu. - Będziemy bazować na zamówieniach publicznych, gorzej mają mniejsze firmy. - Właściwie zwijam interes, bo nie ma zleceń - dodaje Adam Kijanko, szef firmy remontowej z Lublina. - Zwolniłem 5 osób. Dla nich to tragedia. A kto nie musi się bać o pracę? - Zarząd nie zajmował się, ani nie zajmuje kwestiami restrukturyzacji zatrudnienia w spółce - zapewnia Grzegorz Kulik z ZA \"Puławy”. - U nas zwolnień nie będzie - zapowiada Jan Mazur, rzecznik PZL Świdnik. (fp, pab) Lucjan Tomczuk p.o. dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie Największe redukcje przeprowadzają firmy eksportowe i budowlane, zaczynają zwalniać banki. Stopa bezrobocia sięga u nas 11 proc. i będzie rosła. W pow. chełmskim, włodawskim i opolskim bezrobocie sięga już 16-17 proc. Myślę, że dopiero wiosna przyniesie \"ocieplenie” na rynku pracy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama