Szkoła Orląt podlega pod MON
Na początek szkolenie pilotów cywilnych. Potem otwarcie na studentów z zagranicy. Już od października ma ruszyć nowy kierunek nauki: lotnictwo i kosmonautyka.
- 14.01.2009 18:05
Do tej pory Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych w Dęblinie podlegała Dowództwu Sił Powietrznych. Teraz nadzór będzie pełniło ministerstwo. Uczestnicy dzisiejszej uroczystości podkreślali, że od tej chwili szkoła zyska większą niezależność.
- To dla nas data historyczna - zaznaczył gen. bryg. Jan Rajchel, komendant Szkoły Orląt.
Zmiana nie oznacza, że wojsko utraci wpływ na działanie uczelni. Za to dzięki reorganizacji, szkoła będzie mogła przyjmować również studentów lotnictwa cywilnego, a nie tylko wojskowego. Trwają starania, żeby już w październiku rozpocząć studia dla cywilów na kierunku lotnictwo i kosmonautyka.
- Świat idzie do przodu, fakt że obok wojskowych w murach szkoły pojawią się studenci w swetrach jest pozytywny - mówił Bogdan Klich, minister obrony narodowej.
Kolejnym etapem rozwoju szkoły będzie otwarcie na studentów z zagranicy. Zmiany mają ostatecznie doprowadzić do utworzenia Akademii Lotniczej. Nowa uczelnia ma powstać w Dęblinie jeszcze przed końcem 2011 r. - Chcemy, żeby w tej części Europy stała się najlepszą szkołą cywilno-wojskową kształcącą pilotów - zapowiada minister Klich.
Minister zapowiedział też, że dęblińska szkoła wkrótce wzbogaci się o samolot szkoleniowo-bojowy.
- Rozmowy w sprawie dostawy takich samolotów prowadzimy m.in. ze Koreańczykami oraz Finami - mówił Klich. Wszystko po to, żeby w Dęblinie już w 2013 roku można było szkolić pilotów F16.
Reklama













Komentarze