To już 15. koziołek ustawiony w przestrzeni miasta.
Upamiętnienie barwnej postaci Lublina
Jak podkreślają przedstawiciele fundacji, pomysł uczczenia Władysława Grzyba pojawił się już na początku działalności organizacji.
– Chcieliśmy upamiętnić pana Władysława, popularnego krzykacza z Lublina. Był jedną z osób, które od początku były dla nas priorytetem – mówił podczas uroczystości Norbert Podleśny.
Drugą osobą wartą upamiętnienia był Onufry Koszarny. I tak się stało. Koziołek noszący jego imię był pierwszą rzeźbą całkowicie sfinansowaną i odsłoniętą przez fundację.
Realizacja projektu nie była jednak łatwa. Fundacja przez długi czas szukała sponsora, który pomógłby sfinansować rzeźbę. Ostatecznie figurka powstała dzięki współpracy fundacji i prywatnego darczyńcy.
„Uwaga, uwaga, mieszkańcy!”
Władysław Stefan Grzyb zapisał się w pamięci lublinian jako człowiek zakochany w mieście i jego historii. Angażował się w działania społeczne, przypominał o dawnych tradycjach, troszczył się o miejsca pamięci i historyczne nazwy ulic. Zmarł w 2019 roku dożywając 86 lat.
Najbardziej znany był jednak jako miejski krzykacz. Stylizowany na dawnych obwoływaczy, donośnym głosem ogłaszał wydarzenia i przyciągał uwagę przechodniów.
– Codziennie wychodził na ulicę Lublina i wołał: „Uwaga, uwaga, mieszkańcy!” – przypomniano podczas odsłonięcia.
Dzięki temu stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci starego Lublina.
Kolejne koziołki już w planach
Fundacja zapowiada, że to nie koniec projektu. Następna figurka ma zostać odsłonięta już 10 czerwca.
Rosnące zainteresowanie wzbudza również specjalna mapka i książeczka z koziołkami, przygotowana z myślą o najmłodszych. Dzieci mogą zbierać naklejki, odwiedzać kolejne punkty i poznawać miasto poprzez zabawę.
Seria koziołków od kilku lat stała się jedną z turystycznych atrakcji Lublina. Figurki nawiązują do lokalnej historii, zawodów i postaci związanych z miastem. Teraz do tego grona dołączył także „Władek” – symbol człowieka, którego głos znało kiedyś pół Lublina.
Poznaj wszystkie lubelskie koziołki
Projekt „Historyczny Szlak Lubelskiego Koziołka” realizowany przez Fundację Lubelskie Koziołki to inicjatywa z 2022 roku, która łączy miejską legendę z edukacją i turystyką. Według podań, podczas najazdu tatarskiego w 1241 roku, mieszkańcom Lublina udało się ocalić jedną kozę, która mlekiem uratowała dzieci. Z wdzięczności król Władysław Łokietek kazał umieścić kozła w herbie miasta. I tak już zostało.
- Onufry – koziołek z trąbką na schodach lubelskiego ratusza pojawił się 22 stycznia 2022 roku. Swoje imię uzyskał na cześć Onufrego Koszarnego – wieloletniego lubelskiego trębacza, który z ratuszowego balkonu grał hejnał miejski.
- Kazik – koziołek z poziomicą i kluczem przy Bramie Krakowskiej od strony Starego Miasta pojawił się 7 maja 2022 roku. Imię zyskał na cześć króla Kazimierza Wielkiego, za panowania którego powstała Brama. Poziomica, którą dzierży Kazik nawiązuje do tego, że Brama Krakowska odchylona jest o ok. 70 cm od pionu, a klucz związany jest z legendą o panu Lutowskim, zegarmistrzu, przez którego zegar miejski wskazywał nieprawidłową godzinę.
- Staś – koziołek-lekarz stanął przy jednym z najstarszych szpitali w Lublinie (ul. Staszica) 30 czerwca 2022 roku. Jego atrybutami są okulary, stetoskop oraz teczka z badaniami pacjentów.
- LuCeK – to nowoczesny koziołek z filiżanką kawy i laptopem, który odpoczywa sobie na patio Lubelskiego Centrum Konferencyjnego od 19 sierpnia 2022. Lucek przypomina nam o tym, by czasami siąść i odpocząć od codziennego zgiełku.
- Vetek – kolejny koziołek-lekarz, jednak tym razem od tych braci mniejszych. Vetek dumnie stoi przy lecznicy weterynaryjnej na ulicy Szmaragdowej od 18 maja 2023 roku. W swoich raciczkach trzyma symbol weterynarii – literę V na którym zawinięty jest wąż Eskulapa.
- Światłowid – koziołek znajdujący się na Starym Mieście w okolicach placu po Farze stanął 1 czerwca 2023 roku. Światłowid upamiętnia wkład Lublina w rozwój technologii i produkcji włókien światłowodowych. Warto wspomnieć, że mieścił się tu pierwszy taki ośrodek w Polsce, a czwarty na świecie.
- Szarytka Marianna – pierwsza kózka w koziołkowej rodzinie. Pod szpitalem na ulicy Staszica pojawiła się 29 czerwca 2023 roku. Marianna to kózka z „sercem na dłoni” w klasztornym habicie. Imię dostała na cześć pierwszej przełożonej Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia w Klasztorze przy ul. Staszica 16 – s. Marianny Kulisińskiej. To właśnie siostry z zakonu Szarytek przez blisko 200 lat opiekowały się pacjentami szpitala.
- Łukasz – koziołek upamiętnia architekta gmachu Teatru Starego, Łukasza Rodakiewicza i znajduje się przy ul. Jezuickiej od 16 grudnia 2023 roku. Wiąże się z nim historia miłosna, bo Rodakiewicz wybudował teatr dla swojej ukochanej w zaledwie 4 miesiące. Nasz koziołek wspominający te siłę miłości dzierży w raciczce teatralną maskę.
- Maciej – koziołek w łóżeczku i z książką osiadł przy ulicy Staszica 14 marca 2024 roku. Koziołek ma zachęcać turystów do odpoczywania w naszym mieście.
- Janek i Jurek - dwa koziołki, jedna rzeźba. Harcerz oraz żołnierzy, którzy nawiązują do postaci historycznych, które niosły pomoc w czasie II wojny światowej. Znajdują się przy szpitalu wojskowym, gdzie podczas wojny również mieścił się szpital. Na postumencie znajduje się tabliczka ze słowami Alojzego Leszka Gzelli „Bronili miasta i honoru”.
- Jan - nawiązuje do znanej z powieści "Lalka" postaci Jana Mincla, który historycznie prowadził swój sklep w Lublinie. Ubrany jest w elegancki surdut i binokle, a w raciczce trzyma powieść Bolesława Prusa. Znajduje się przy kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu 6
- Stach - budowniczy w budowlanym kasku z rulonami planów pod pachą. Koziołek to hołd dla pierwszych budowniczych Politechniki Lubelskiej oraz wszystkich budowniczych, ponieważ najpopularniejsze imię na budowie to właśnie Stach!
- Tomek - dumnie reprezentuje wszystkich diagnostów - w lekarskim fartuchu spogląda w mikroskop, a w drugiej raciczce trzyma próbówkę. Inicjatorami powstania nowego koziołka są byli studenci kierunku analityka medyczna Uniwersytetu Medycznego w Lublinie zrzeszeni w Studenckim Towarzystwie Diagnostów Laboratoryjnych.
- Marian - najnowszy z koziołkowej rodziny opowiada o aptekarzu z ulicy Bramowej. W tym miejscu po wojnie działał Dom Leków, z którego lekarstwa wyruszały w drogę do szpitali i aptek całego regionu.














Komentarze