Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Urzędnik po piwie wjechał w słup

Bogdan Kawałko, dyrektor z lubelskiego Urzędu Marszałkowskiego kierując renaultem uderzył w słup. Badanie wykazało, że prowadził po alkoholu.
Do zdarzenia doszło w niedzielę rano w podzamojskim Miączynie. Kawałko na zakręcie wpadł w poślizg i uderzył w betonowy słupek. Po badaniu alkomatem okazało się, że ma 0,22 promila, czyli jest \"po użyciu alkoholu”. Drugie badanie w szpitalu - gdzie trafił wraz z pasażerką - wykazało 0,14 promila. Dyrektorowi pobrano krew. Policjanci zatrzymali mu też prawo jazdy. - W sobotę wieczorem wypiłem dwa piwa, oglądałem skoki Małysza. Rano bez śniadania wsiadłem do samochodu. Popełniłem błąd i dostałem nauczkę - mówi dyrektor Bogdan Kawałko, szef Departamentu Strategii i Rozwoju Regionalnego UM. Nie zamierza rezygnować ze stanowiska. - Przyszedłem do urzędu z misją. W najgorszym wypadku będzie to wykrocznie, a nie przestępstwo - tłumaczy. I dodaje, że o incydencie powiadomił marszałka. - Dyrektor powiedział mi o przykrym incydencie, ale nie rozmawialiśmy o szczegółach. Z decyzją w tej sprawie poczekam do otrzymania oficjalnych danych - stwierdza marszałek Krzysztof Grabczuk. Policja twierdzi, że pasażerka - matka kierowcy - ma złamany obojczyk. Tymczasem dyrektor zapewnia, że skończyło się na potłuczeniach. Wyników badań krwi jeszcze nie ma. - Bierzemy pod uwagę pierwszy pomiar. Za jazdę po użyciu alkoholu grozi przynajmniej 6 miesięcy zakazu prowadzenia auta, grzywna do 50 tys. zł lub do 30 dni aresztu - tłumaczy Arkadiusz Kalita z lubelskiej drogówki. Wyniki kolejnych badać zawartości alkoholu w organizmie będzie brał pod uwagę Sąd Grodzki.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama