IV Liga: Sokół Adamów stawia na swoich
W weekend czwartoligowcy rozegrali kolejną serię gier kontrolnych. Wisła Puławy już z nowym trenerem na ławce rozgromiła aż 9:0 Alit Ożarów.
- 01.02.2009 17:10
Po trzy bramki dla zespolu lidera strzelili Łukasz Giza i Mateusz Kamola, zaś po jednej Rafał Rzędzicki, Rafał Dryk i Piotr Krześniak. Ten ostatni został włączony do składu z drużyny juniorów.
- Trochę zaskoczyły mnie rozmiary zwycięstwa, bo Alit to lider świętokrzyskiej IV ligi - nie ukrywa Jacek Magnuszewski, szkoleniowiec wiślaków. - Trudno powiedzieć czy nie mieli składu, czy może poziom tamtej ligi jest słabszy niż naszej. W każdym bądź razie to zwycięstwo to i tak najniższy wymiar kary dla Alitu, bo mogliśmy zdobyć więcej bramek - dodaje.
Powrót na trenerski stołek w Wiśle wypadł więc dla popularnego \"Magnolii” bardzo udanie. - Zagraliśmy poprawnie i jestem z tego zadowolony, choć można byłoby trochę lepiej pokazać się w defensywie. Mankamentem było wyprowadzanie piłki. Ale tak już jest, że zawsze jest coś do poprawy - podkreśla Magnuszewski.
Także w Puławach miał miejsce sparing Sokoła Adamów Adamów Hetmanem Gołąb. Mecz zakończył się hokejowym wynikiem 6:5 dla Hetmana. Gole dla ekipy z Adamowa zdobyli Matuszewski (trzy), D. Dzido i Wrzosek.
W składzie Sokoła wystąpili powracający z zagranicy Jarosław Romański i Ernest Ambroziak. - Nie przewidujemy więcej nowych twarzy. Będziemy grali wiosną swoimi zawodnikami. Budujemy już zespół pod kątem przyszłego sezonu - mówi Karol Ponikowski, kierownik drużyny z Adamowa dając tym samym do zrozumienia, że Sokół odpuścił już sobie walkę o utrzymanie w IV lidze.
Takiego zamiaru z całą pewnością nie ma Wlodawianka, która wczoraj pokonała na boisku w Łęcznej Cisy Nałęczów 2:1. Gole dla drużyny trenera Stanisława Dąbka strzelili Przemysław Wójciak i Ernest Czelej. W ekipie z Włodawy zagrał obrońca Damian Szynkora, który ostatnio reprezentował barwy Górnika Łęczna. Oprócz niego we Włodawiance po raz kolejny zaprezentowali się także pozyskani z Agrosu Suchawa Artur Lis i Paweł Sendecki.
Reklama













Komentarze