Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Urzędnicy wytknęli nieprawidłowości geodetom. "Szastanie pieniędzmi, mąż jako przełożony"

Szereg nieprawidłowości wytknęli urzędnicy marszałka, którzy skontrolowali Wojewódzkie Biuro Geodezyjne. Wskazane uchybienia zajmują zdecydowaną większość z liczącego 15 stron wystąpienia pokontrolnego.
Urzędnicy wytknęli nieprawidłowości geodetom. "Szastanie pieniędzmi, mąż jako przełożony"
Mające 70-letnią tradycję biuro od 2010 roku jest jednostką podległą Urzędowi Marszałkowskiemu. Zajmuje się opracowywaniem i uaktualnianiem map gruntów rolnych w regionie. Kontrolerzy wskazali nieprawidłowości w wielu zakresach, począwszy od regulaminu, poprzez sprawy kadrowe, zasady wynagradzania, gospodarowanie mieniem, zamówienia publiczne, po gospodarkę finansową.

Przykładowo, do marca 2013 roku w biurze pracowała specjalistka ds. informatyki, której bezpośrednim przełożonym był jej mąż. Rzecz w tym, że tego zabrania ustawa o pracownikach samorządowych.

Wytknięto też szastanie pieniędzmi z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, z którego niezgodnie z przepisami sfinansowano m. in. zakup wiązanek kwiatowych czy słodyczy, którymi obdarowano pracownice jednostki z okazji Dnia Kobiet. Równie ciekawym przypadkiem jest wydanie 3 tysięcy złotych na… bezpłatne szkolenie BHP. Kontrolerów nie przekonały wyjaśnienia, że pieniądze były przeznaczone na zorganizowanie tzw. części kulturalnej, która miała "uatrakcyjnić spotkanie i spowodować pełną frekwencję na sali”.

W dokumentach pokontrolnych jest też informacja o abonamencie telefonicznym opłacanym za numer telefonu w należącym do biura ośrodku wypoczynkowym w Okunince nad Jeziorem Białym. Kontrolerzy podważyli sens opłacania całorocznego abonamentu w przypadku ośrodka otwartego tylko w okresie wakacyjnym i sugerowali kupno telefonu komórkowego na kartę.

Nieprawidłowości dopatrzono się też w przypadku naboru na stanowisko głównego specjalisty do spraw zarządzania, wdrażania i promocji, którego nie przewiduje regulamin organizacyjny jednostki. Co ciekawe, tę funkcję objął 70-letni dziś Stanisław Golec. Były wieloletni dyrektor WBG w kwietniu 2013 roku zrezygnował z funkcji po tym, jak bez zgody marszałka wypłacił sobie ponad 100 tys. zł w ramach nagród. Wczoraj nie było go w pracy.

Z kolei obecny szef jednostki mówi, że zna wyniki kontroli. - Regulujemy i staramy się usuwać wskazane nieprawidłowości. Zatwierdziliśmy już nowy statut biura oraz regulamin organizacyjny - mówi Przemysław Zaleski, dyrektor WBG.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama