Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Nie chcą się modlić do nadajników Polkomtela

Mieszkańcy Szczebrzeszyna nie zgadzają się na montaż anten telefonii komórkowej na zabytkowych świątyniach w tym mieście. Twierdzą, że pomysł obraża ich uczucia religijne i może szkodzić ich zdrowiu.
- Pole magnetyczne z takich urządzeń są bardzo silne - uważa 75-letni Jan Borowiec ze Szczebrzeszyna. - A ja do kościoła z antenami nie wejdę. Dlaczego? Choruję na serce i mam tam rozrusznik. Nawet telefony komórkowe mogą mi szkodzić. Gdy zamontują nadajniki, będę musiał omijać msze. - Przecież kościół to nie miejsce na anteny - dodaje jeden z jego sąsiadów. Walka z nadajnikami telefonii komórkowej ma w Szczebrzeszynie ma długą tradycję. Zezwolenie na ich montaż, na wieży kościoła św. Katarzyny wydał Polkomtelowi w 2004 r. burmistrz tego miasta. Okoliczni mieszkańcy się temu sprzeciwili. Sprawa trafiła min. do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sąd uznał, że o inwestycji… nie powiadomiono mieszkańców w odpowiednim terminie. O nadajnikach ucichło. W 2007 roku Polkomtel znów próbował przeforsować ich montaż. Ludzie ze Szczebrzeszyna się jednak nie poddali. Pisali, gdzie się tylko dało. W końcu starosta podpisał decyzję odmowną w sprawie montażu anten. Na tym się jednak nie skończyło. - Teraz chcą montować anteny na kościele św. Mikołaja - żali się jeden z miejscowych. - Ręce opadają. Obok stoi mnóstwo domów! Zebraliśmy pod protestem 80 podpisów i wysłaliśmy go do burmistrza i starosty! Sprawa stanęła na ostatniej sesji Rady Miasta. Marian Mazur, burmistrz Szczebrzeszyna był stanowczy. - My powinniśmy wydać decyzję o warunkach zabudowy, czy nam się to podoba czy nie. Bo taka jest procedura - tłumaczył radnym. Jednak szef wydziału Budownictwa i Architektury Starostwa Powiatowego w Zamościu dziwi się takiemu postawieniu sprawy. - Samorządy są suwerenne i nic nie muszą - wyjaśnia Jan Babij. - Po uprawomocnieniu się decyzji UM, inwestor zwróci się do nas z wnioskiem o pozwolenie na budowę. Do sprawy wrócimy. Wsp. (GAT)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama