Zwierzyniec i jego okolice to miejsce, gdzie unikalna przyroda Roztocza splata się z bogatą historią dawnej Ordynacji Zamoyskich. Przez dziesięciolecia upływający czas, wilgoć oraz kaprysy natury odciskały jednak bolesne piętno na tutejszej architekturze. Teraz, dzięki dotacjom pokrywającym w niektórych przypadkach aż 98% kosztów inwestycji, udało się zatrzymać proces niszczenia lokalnego dziedzictwa.
Świątynia na wodzie znów bezpieczna
Największa część finansowego wsparcia – ponad 3,4 miliona złotych – została skierowana do wizytówki miasta, czyli kościoła św. Jana Nepomucena, powszechnie znanego jako „kościół na wodzie”. Ta niezwykła barokowa świątynia, wzniesiona na sztucznej wyspie, wymagała natychmiastowej i wszechstronnej interwencji konserwatorskiej.
Zakres wykonanych prac inżynieryjnych i budowlanych objął wzmocnienie konstrukcji ścian, naprawę pokrycia dachowego oraz odświeżenie elewacji. Aby trwale zabezpieczyć zabytek przed niszczącym działaniem wilgoci, wymieniono część okien i zmodernizowano system odprowadzania wód opadowych. Zadbano również o otoczenie świątyni: przeprowadzono renowację zabytkowej figury oraz dzwonnic, a wokół kościoła wytyczono nową ścieżkę spacerową, która pozwala turystom i mieszkańcom bezpiecznie podziwiać architektoniczny majstersztyk.
Tajemnica Psa Marysieńki
Kolejnym punktem programu rewitalizacji były prace przy Pomniku Psa Marysieńki, który spoczywa na jednej z wysp niedaleko kościółka. Wykonana z szarego piaskowca rzeźba odzyskała stabilność dzięki temu, że wypoziomowano jej podstawę, wypionowano postument oraz wzmocniono grunt tuż pod monumentem. Zwieńczeniem prac było oczyszczenie i uzupełnienie samej rzeźby, w także estetyczne uporządkowanie terenu wokół niej.
Pochodzenie tego obiektu od lat rozgrzewa dyskusje wśród historyków. Według pierwszej hipotezy monument jest bezpośrednio związany z przeniesieniem Zarządu Ordynacji Zamoyskich do Zwierzyńca na początku XIX wieku, kiedy to intensywnie aranżowano tutejsze parki i ogrody – rzeźba miała wówczas pełnić funkcję symbolu dawnego teatru na wodzie. Druga, bardziej popularna teoria głosi, że jest to autentyczne miejsce pochówku ulubionego psa Marii Kazimiery. Dziś, po profesjonalnych zabiegach konserwatorskich, ten osobliwy zabytek znów dumnie wpisuje się w krajobraz roztoczańskiego parku.
Topólcza nie zostaje w tyle
Kompleksowe zmiany objęły również położoną w sąsiedztwie Topólczę. W tamtejszym zabytkowym kościele parafialnym wykonano nową izolację, naprawiono zniszczoną elewację oraz przeprowadzono specjalistyczne prace konserwatorskie przy cokole. Wartość tych robót zamknęła się w kwocie blisko 465 tysięcy złotych, z czego przeważająca większość – aż 455 tysięcy złotych – stanowiła rządowa dotacja celowa.
Dzięki zakończonym inwestycjom materialne dziedzictwo regionu zyskało nie tylko solidne zabezpieczenie na kolejne dziesięciolecia, ale także nowy blask, który przyciągnie na Roztocze jeszcze więcej miłośników historii i unikalnych podróży szlakiem dawnych dziejów.

Komentarze